Wezwanie zostało ogłoszone jeszcze w trakcie sesji na warszawskiej giełdzie, gdzie notowane są akcje czeskiego NWR oraz lubelskiej Bogdanki. Giełda zawiesiła handel nimi, aby wszyscy inwestorzy mogli zapoznać się z wezwaniem. Producent węgla i koksu NWR zaproponował za akcję Bogdanki aż 100,75 zł. Tyle na giełdzie nie kosztowały nigdy w historii. Przed zawieszeniem płacono 89,05 zł, czyli 13 proc. mniej, niż oferuje NWR.
Czeski koncern chce wszystkie akcje Bogdanki, a wezwanie dojdzie do skutku, pod warunkiem że skupi 75 proc. akcji. Jeśli jego plan ma się powieść, to akcje muszą sprzedać mu OFE. To właśnie czternastu OFE, wszystkim działającym na rynku, minister Aleksander Grad sprzedał w marcu tego roku pakiet 47 proc. akcji za 1,1 mld zł. Największe pakiety akcji mają OFE Aviva BZ WBK (14,7 proc.), OFE PZU Złota Jesień (9,8 proc.), OFE ING (9,6 proc.). OFE płaciły wówczas po 70,5 zł za sztukę. Czy zaledwie siedem miesięcy od transakcji mogą sprzedać swoje akcje?
- To jest decyzja nowych prywatnych właścicieli Bogdanki i nie będziemy komentować ich ruchów. Minister skarbu nie może ręcznie sterować decyzjami OFE. To są niezależne fundusze. Poczekajmy, kto odpowie na wezwanie - powiedział nam Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.
Minister skarbu kontroluje obecnie jedynie ok. 2 proc. akcji kopalni. Pakiet ok. 10 proc. otrzymali bezpłatnie pracownicy. W sumie mają oni prawo do akcji wartych 327 mln zł według oferty NWR. Ale nie będą mogli ich sprzedać w wezwaniu, bo dwuletni ustawowy zakaz zbywania mija dopiero w grudniu 2011 r.
- Na razie nie znamy szczegółów tej oferty. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że skoro spółka jest notowana na giełdzie, to taki scenariusz był do przewidzenia. NWR ma strategię wzmacniania swojej pozycji w regionie, więc nie jest to nic niesłychanego - powiedział Reutersowi prezes Bogdanki Mirosław Taras.
Według naszych informacji fundusze emerytalne zostały kompletnie zaskoczone wezwaniem NWR. Ze strony czeskiego koncernu nie było żadnych sygnałów, że jest zainteresowany takim spektakularnym przejęciem.
- To grom z jasnego nieba. Każdy OFE podejmie decyzję indywidualnie. Musi sobie odpowiedzieć na pytanie: sprzedać i co dalej? To dobrze rokująca spółka. Czy można zastąpić w portfelach Bogdankę czymś równie atrakcyjnym? - usłyszeliśmy anonimowo od specjalisty z branży OFE.
Bogdanka jako pierwsza krajowa kopalnia węgla kamiennego zadebiutowała na GPW w połowie zeszłego roku. Inwestorzy od początku uważali spółkę za atrakcyjną. Zainteresowanie akcjami w ofercie publicznej sprzedawanymi po 48 zł było tak duże, że zapisy drobnych inwestorów zostały zredukowane aż o 89 proc. Na debiucie dały zarobić 17 proc. Spółka zdobyła z oferty pół miliarda złotych na inwestycje, które mają podwoić produkcję węgla od 2014 r.