Biznes Ludzie Pieniądze

Koniec z emeryturami od listonosza? ZUS woli banki bo są tańsze

Małgorzata Kozerawska
07.10.2010 , aktualizacja: 07.10.2010 14:52
A A A Drukuj
Polskich emerytów czeka mała rewolucja. Czy zgodzą się pożegnać z listonoszem przynoszącym do domu emeryturę? Ma ich przekonać do tego program pilotażowy prowadzony przez ZUS w Łodzi i Trójmieście
Listonosz
Fot. ARCH / AGENCJA GAZETA
Listonosz
Ministerstwo Finansów wspólnie ze Związkiem Banków Polskich opracowało program rozwoju obrotu bezgotówkowego na lata 2010-13. Pomysł jest jeszcze w trakcie uzgodnień międzyresortowych, ale zakład ubezpieczeń przystąpił już do działania. Cel - obniżenie kosztów obsługi "emerytur na nogach".

W Łodzi na 260 tys. emerytów i rencistów aż 40 proc. odbiera świadczenia w domu za symboliczne 5 zł z własnej kieszeni. W skali kraju wskaźnik jest jeszcze wyższy. Na 7,5 mln uprawnionych aż 46 proc. korzysta z przekazu gotówkowego. ZUS za dostarczanie gotówki do mieszkań płaci rocznie 288 mln zł.

Zgodnie z założeniami ministerialnego programu do 2013 r. udział świadczeń w formie gotówkowej powinien zmaleć do 20 proc. Jak to osiągnąć?



Przygotowany został program pilotażowy, który właśnie rozpoczyna się w Łodzi i Trójmieście. - Wybraliśmy te oddziały, bo są duże i uzyskane w nich wyniki pozwolą wyciągnąć wnioski, jakie są nastroje i akceptacja środowiska emerytów do pomysłu przejścia na konta bankowe. Program pilotażowy potrwa dwa lata. W Łodzi partnerem akcji jest Bank Pocztowy, w Trójmieście - Bank Handlowy - wyjaśnia Jacek Dziekan, p.o. rzecznika centrali ZUS. - Wybraliśmy te banki, bo od dawna z nimi współpracujemy. Gwarantowały one, że usługa będzie odpowiednio sprofilowana pod kątem potrzeb emerytów. Przetarg nie był potrzebny, bo to tylko pilotaż, akcja całkowicie niekomercyjna.

Jakie korzyści, prócz oszczędności dla ZUS, będzie miał emeryt? Latami starsi ludzie nie odczuwali potrzeby założenia konta bankowego, pieniądze dostawali bez wychodzenia z domu - choć z drugiej strony musieli z niego wyjść na pocztę, aby opłacić rachunki. Jak zmienić przyzwyczajenia?

- Procedura zakładania kont została maksymalnie uproszczona, a samo założenie rachunku, jego prowadzenie i karta bankomatowa są bezpłatne. Dodatkowy atut - gotówka będzie bezpiecznie leżała w banku, bez narażenia, że jakiś fałszywy "wnuczek" okradnie bezbronną staruszkę - przekonuje Dziekan.

Łódzki ZUS wspólnie z Bankiem Pocztowym rozpoczynają akcję promocyjną. Lada dzień w siedzibie zakładu ubezpieczeń pojawią się bankowcy i ulotki informacyjne. Wszyscy zainteresowani i przypadkowi klienci znajdą tam potrzebne wiadomości i materiały. W ramach promocji do końca roku w zakładzie ubezpieczeń można założyć konto od ręki. Duża akcja informacyjna planowana jest w Dniu Seniora - 26 października.

- Informacji udzielamy we wszystkich łódzkich placówkach banku. Klienci będą też otrzymywać ulotki i formularze umów do domu. Przyniesie je przeszkolony listonosz, który w rozmowie z emerytem przedstawi zalety założenia konta - zapowiada Magda Ossowska-Krasoń, rzecznik Banku Pocztowego. - Jeśli przekona emeryta, zapraszamy do podpisania umowy w jednym z naszym punktów obsługi.

Konto w BP nazywa się "bezpieczna karta" i, niestety, nie można z niego robić przelewów, żeby np. opłacić rachunki za czynsz czy energię. Ma jednak opcję, która może zadowolić ludzi starszych - część emerytury listonosz nadal może przynosić do domu. Usługa będzie bezpłatna.

Dziś nikt nie potrafi oszacować, na ile pomysł z kontami spodoba się emerytom. - Znamy ich przyzwyczajenia i wiemy, że wolą trzymać pieniądze w szafie - przyznaje rzecznik Dziekan. - Zakończenie pilotażu przewidziane jest w 2012 r. W zależności od uzyskanych wyników, a może nawet wcześniej, projekt z kontami może rozpocząć się w innych regionach. Wtedy na usługi bankowe zostanie przeprowadzony przetarg.

Aż 24 proc. Polaków nie ma rachunku bankowego. Najczęściej nie korzystają z nich ludzie najstarsi i bardzo młodzi. Rzadziej mają je mieszkańcy mniejszych miast i gorzej wykształceni. Na tle Europy wypadamy bardzo słabo. W Niemczech czy we Francji usług bankowych nie używa 3-4 proc., w Skandynawii odsetek ten jest jeszcze niższy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy