Biznes Ludzie Pieniądze

Wydawcy boją się duetu Empik - Merlin

Vadim Makarenko, Tomasz Grynkiewicz, Gazeta Wyborcza
11.10.2010 , aktualizacja: 11.10.2010 11:47
A A A Drukuj
Choć internet wciąż ma niewielki udział w sprzedaży książek, wydawcy są poważnie zaniepokojeni planami przejęcia internetowego sklepu Merlin.pl przez Empik. Jednym z powodów są napięte stosunki wydawnictw z gigantem.
Rzeczniczka Empiku Monika Marianowicz podkreśliła, że chodzi o postępowanie wyjaśniające w sprawie, a nie przeciwko spółce
Empik
Rzeczniczka Empiku Monika Marianowicz podkreśliła, że chodzi o postępowanie wyjaśniające w sprawie, a nie przeciwko spółce
Jakie problemy zauważają wydawcy współpracujący z Empikiem i jak próbują je rozwiązać?
Jakie problemy zauważają wydawcy współpracujący z Empikiem i jak próbują je rozwiązać?
"Pogorszenie warunków handlowych, nieterminowe płatności, wprowadzenie obsługi takiej samej jak w Empiku".

"Strata marży oraz wprowadzenie dodatkowych opłat".

"Rosnąca dominacja Empiku na rynku powoduje, że wypiera on kolejne mniejsze księgarnie, a jego centralny system zarządzania ofertą powoduje unifikację i ograniczenie wyboru tytułów dostępnych na rynku" - twierdzą wydawnictwa, które wzięły udział w badaniu przeprowadzonym przez "Gazetę Wyborczą" i branżowy dwutygodnik "Biblioteka Analiz".

Na początku lipca Empik poinformował, że przejmie Merlin.pl, pioniera wśród polskich e-sklepów i największą wirtualną księgarnię w Polsce, wyceniając go na 115-130 mln zł. Fuzja dwóch największych graczy w e-handlu książkami, muzyką i multimediami czeka tylko na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Wniosek spółki złożyły jeszcze w lipcu, ale decyzję Urząd podejmie prawdopodobnie najwcześniej w listopadzie. Bada nie tylko wydawców, ankiety z prośbą o dane i ocenę fuzji wysłał do 400 spółek działających w internecie. Własną ankietę rozesłaliśmy do 50 największych wydawnictw w Polsce, a na jej wypełnienie zdecydowały się 23 firmy wydające przede wszystkim literaturę fabularną. Wydawcy podręczników i literatury fachowej praktycznie nie sprzedają swoich pozycji w Empiku i Merlinie, stąd ich niewielki udział w ankiecie. Chcieliśmy sprawdzić, jak wydawcy widzą swoją przyszłość po połączeniu obu sklepów.

Empik jest duży

Rola Empiku na rynku księgarskim jest ogromna. Ponad połowa badanych wydawnictw (52 proc.) deklaruje, że na sieć salonów tej firmy przypada od 5 do 30 proc. ich sprzedaży. Dla kolejnych 22 proc. Empik przynosi od 30 do 50 proc. sprzedaży. Jeden z wydawców jest wyjątkowo uzależniony od tej sieci, bo zapewnia mu ponad połowę przychodów. Gigant nie tylko sprzedaje tytuły, ale i za odpowiednią opłatą również promuje nowości, m.in. organizując spotkania z autorami, eksponując książki na regałach w widocznych miejscach oraz umieszczając zapowiedzi i reklamy w swoich katalogach. Dlatego prawie połowa wydawnictw (48 proc.) powierza detaliście 5-30 proc. swoich budżetów promocyjnych. Blisko jedna czwarta (22 proc.) zostawia w Empikach 30-50 proc. pieniędzy przeznaczonych na promocję premier, a dwa wydawnictwa - ponad połowę. "Klienci chętnie kupują książki w Empiku i coraz mniej chętnie gdzie indziej" - podsumowuje jeden z badanych.

Zatem zerwanie współpracy z takim partnerem nie jest scenariuszem, który większość wydawców rozważa w zaciszu swoich gabinetów. Ponad 65 proc. firm twierdzi, że wiązałoby się to z "poważnym spadkiem obrotów". Nikt nie stwierdził jednak, że byłby to koniec działalności jego firmy, co pokazuje, że życie poza salonami Empik jeszcze istnieje. Tętni ono w innych sieciach księgarskich (m.in. Matras), mniejszych niezależnych księgarniach oraz sklepach internetowych (Amazonka.pl czy Gandalf). Od 5 do 30 proc. swoich przychodów w e-sklepach generuje 91 proc. wydawców. Największym graczem internetowym jest Merlin.pl, który 65 proc. ankietowanych wydawców przynosi 5-30 proc. sprzedaży.

Wydawcy przyznają, że e-handel jest słabą alternatywą dla tradycyjnych księgarni. Ale "w połączeniu z mniejszymi sieciami i księgarniami niezależnymi Merlin stanowił [przed fuzją] alternatywną możliwość promowania wprowadzanych na rynek nowości" - twierdzi jeden z respondentów. Ponad połowa wydawców stara się zacieśniać współpracę z mniejszymi sieciami, niezależnymi księgarniami oraz hipermarketami. Na e-sklepy stawia mniej niż jedna trzecia.

Empik jest trudny

Respondenci powtarzają, że ich droga przez Empik nie jest usłana różami. Prawie wszyscy twierdzą, że gigant nieterminowo reguluje płatności i w ten sposób wymusza kredyt kupiecki na dużo mniejszych od siebie podmiotach. Monika Marianowicz, rzeczniczka Empik, zaprzecza. - Generalnie Empik terminowo reguluje należności wobec dostawców. Jeżeli zdarzają się opóźnienia, to ich powodem są negocjacje stron co do wzajemnych rozliczeń, a te potrafią się przeciągać - wyjaśnia. I przyznaje, że dla wydawców Empik jest wymagającym partnerem. - Fakt, że wydawcy masowo współpracują z Empikiem, świadczy o tym, że jest to dla nich najkorzystniejsze - dodaje.

Ponad połowa badanych dodaje, że ich książkom zdarzało się zalegać w magazynach Empiku, a ponad 40 proc. zetknęło się z opóźnieniami kampanii promocyjnych swoich nowości. Zdaniem Marianowicz twierdzenia te przeczą logice biznesowej. - Jest oczywiste, że zarówno w interesie własnym, jak i wydawców dbamy o skuteczną i terminową realizację dostaw do salonów, bo ma to bezpośrednie przełożenie na obroty i osiągane wyniki spółki - mówi.

Pięć wydawnictw miało trudności z wprowadzeniem swoich tytułów do salonów. Empik nie zamawiał ich książek bez podania przyczyn albo tłumaczył to "brakiem potencjału handlowego". Według wydawców detalista nie chciał też przyjmować książek oznaczonych logo konkurencyjnych księgarni (m.in. Merlin.pl) i nie był w tych praktykach odosobniony. Z analogicznymi działaniami badani zetknęli się również w sieci sklepów Matras. Rzecznika Empiku znowu zaprzecza i podkreśla, że w ofercie firmy są tytuły objęte patronatem konkurentów (m.in. Amazonka.pl i Merlin.pl), a wcześniej również Matras. - Należy podkreślić, że polityka asortymentowa Empiku, a co za tym idzie - zamówienia od wydawców, są suwerenną decyzją spółki - zaznacza Monika Marianowicz.

W ciągu ostatniego roku gigantowi udało się poprawić swoje stosunki z wydawcami. Ponad jedna trzecia ankietowanych (34 proc.) twierdzi, że ich relacje z siecią się poprawiły. Tylko 17 proc. jest zdania, że pogorszyły, a blisko połowa (48 proc.) uważa, że zostały bez zmian. Inaczej te liczby interpretuje Jakub Frołow z Biblioteki Analiz. - Biorąc po uwagę, oględnie mówiąc, wcześniejszą szorstką przyjaźń między stronami można powiedzieć, że wydawnictwa nadal negatywnie oceniają swoją współpracę z gigantem - mówi.

Liczby mówią za siebie

Rzeczniczka Empiku odpiera zarzuty wydawców o "powstaniu zbyt silnego podmiotu w handlu książkami w internecie". - Łączny szacowany udział w tym rynku empik.com i Merlin.pl po połączeniu to ok.7,9 proc.! Dodatkowo, rynek sprzedaży internetowej w Polsce jest rynkiem rozwijającym się, o dużej dynamice wzrostu, na którym stale przybywa konkurentów, a bariery wejścia praktycznie nie istnieją - mówi Monika Marianowicz.

Zdaniem Frołowa liczby mówią same za siebie: ponad 60 proc. ankietowanych obawia się mariażu Empiku z Merlinem. - Większość z nich wciąż nie może pogodzić się z brzemiennym w skutki brakiem konkurencji dla Empiku w tradycyjnym handlu książką. Jak tu zatem przyjąć do wiadomości, że i na wirtualnym froncie dojdzie do podobnego układu sił - mówi Frołow.

- Nie zaskakują mnie obawy wydawców dotyczące fuzji. Empik nie cieszy się wśród nich dobrą reputacją - mówi Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki. W ub.r. Instytut skarżył się na nadużywanie przez Empik dominującej pozycji na rynku, m.in. narzucanie cen. Ale nic nie ugrał, bo UOKiK skargę odrzucił. W uzasadnieniu urzędnicy napisali, że "Empik zapewnia sobie korzystne warunki współpracy, a zachowanie takie nie narusza ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów". I wyliczyli dodatkowo, że nie można mówić o dominacji, bo Empik ma tylko 11 proc. całego rynku książek (po uwzględnieniu samych księgarń z wyłączeniem np. hipermarketów i sklepów internetowych - 28 proc., dane z 2007 r.). - Mam nadzieję, że w tym przypadku sprawa zostanie przebadana rzeczywiście wnikliwie i decyzja zapewni zachowanie równowagi i uczciwej konkurencji na rynku - dodaje Gauden.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów