W niedzielę Statoil ogłosił, że zwiększa swoje zaangażowanie w eksploatację złóż gazu łupkowego w USA. Norweski koncern utworzył konsorcjum z kanadyjską firmą Talisman, który za 1,325 mld dol. odkupi od amerykańskiej firmy Enduring Resources złoża gazu łupkowego na polach Eagle Ford w południowo-zachodnim Teksasie. Ponadto Statoili za 180 mln dol. odkupi od Talisman połowę udziałów w złożach gazu łupkowego, które Kanadyjczycy już mają na polach Eagle Ford.
Statoil i Talisman obejmą też po połowie udziałów w spółce joint-venture, która zajmie się eksploatacją tych złóż. Norweski koncern nie ujawnił, ile wyda na wydobycie gazu łupkowego w Teksasie.
To kolejna inwestycja Statoil w eksploatację amerykańskich złóż gazu łupkowego. W 2008 r. norweski koncern kupił od amerykańskiej firmy Chesapeake Energy 32,5 proc. udziałów w złożach gazu łupkowego Marcellus. Za te udziały Norwegowie zapłacili na początek 1,25 mld dol. gotówką, a w zależności od wyników eksploatacji dopłacą jeszcze do 2,1 mld dol.
W zeszłym roku Statoil za 253 mln dol. dokupił od Chesapeake dodatkowe udziały w złożach Marcellus. A latem tego roku razem z Chesapeake Norwegowie rozpoczęli poszukiwanie złóż gazu łupkowego w RPA.
Gaz łupkowy to surowiec rozproszony w specjalnych skałach. W tej dekadzie amerykańskie koncerny opracowały innowacyjne metody wydobycia gazu z łupków i jego eksploatacja wzrosła tak szybko, że Stany Zjednoczone stały się niezależne od importu gazu, a w zeszłym roku zostały największym producentem gazu na świecie, detronizując Rosję.
W Europie zdaniem amerykańskich ekspertów największe zasoby gazu łupkowego są w Polsce.