Biznes Ludzie Pieniądze

Członkom misji MFW grożono śmiercią na Łotwie

mapi, Bloomberg
12.10.2010 , aktualizacja: 12.10.2010 08:01
A A A Drukuj
Członkowie zespołu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w listopadzie 2008 roku przebywał na Łotwie i negocjował warunki ratunkowej pożyczki dla bałtyckiej republiki, otrzymywali pod swoim adresem groźby i pogróżki - poinformowała łotewska telewizja
- Nie widziałem tego osobiście, ale wiem, że do jednego z członków misji MFW przychodziły sms-y z pogróżkami. To był dla mnie prawdziwy szok - mówił były premier Łotwy Ivars Godmanis w rozmowie z łotewską telewizją. Oprócz członków misji Funduszu groźby mieli otrzymywać też członkowie łotewskiego nadzoru bankowego, w tym prezes Irena Krumane, której na pewien czas przydzielono nawet ochronę.

W wyemitowanym reportażu łotewska stacja sugeruje, że groźby były związane z przejęciem Parex Banka AS - drugiego największego pożyczkodawcy na Łotwie, przez państwo, gdy bank znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Właśnie konieczność ratowania banku była bezpośrednią przyczyną, dla której Łotwa zwróciła się do MFW i Komisji Europejskiej o pomoc finansową i ostatecznie ją otrzymała. W grudniu 2008 roku MFW i KE udzieliły Łotwie pożyczki w kwocie 7,5 mld euro. Ostatecznie państwo przejęło w listopadzie 2008 roku 51 proc. akcji banku, choć MFW doradzał rządowi przejęcie pełnej kontroli nad Parexem.

Z relacji byłego premiera wynika, że po otrzymaniu gróźb misja MFW wyjechała z Rygi i kontynuowała swoje prace z Warszawy i to mimo tego, że Godmanis zaoferował jej członkom pełną ochronę i przeprowadzenie oficjalnego śledztwa. W jego wyniku nie udało się ustalić, kto wysyłał wiadomości z pogróżkami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów