Biznes Ludzie Pieniądze

Google buduje sieć farm wiatrowych wzdłuż brzegu USA

mib, Reuters, Bloomberg
12.10.2010 , aktualizacja: 12.10.2010 18:11
A A A Drukuj
Wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej powstanie sieć elektrowni wiatrowych. Będzie ona rozpięta na długości ponad 560 km. Kto się zajmie tym projektem? Spółka, w skład której wszedł wyszukiwarkowy gigant - Google.
Od New Jersey do Virginii pod dnem Oceanu Atlantyckiego pobiegnie kabel, który połączy kilkanaście farm wiatrowych. Wyprodukują one łącznie prąd o mocy 127 gigawatów. Wystarczająco dużo, aby w połowie zaspokoić zapotrzebowanie na energię w tym regionie.

Farmy będą rozsypane na odcinku o długości 560 km. Staną w pobliżu ośrodków o największym zapotrzebowaniu, czyli tam, gdzie swoje siedziby mają największe firmy takie jak General Electric czy Siemens. Każda farma wiatrowa farma ma być wysunięta 24-32 km w głąb morza. Dzięki temu wiatraki będą niewidoczne z brzegu.

Realizacją projektu zajmie się nowo utworzona spółka Atlantic Wind Connection. 37,5 proc. ma w niej Google. Tyle samo przypadnie spółce Good Energies inwestującej w energię odnawialną. 10 proc. zaś kupi Marubeni, jedna z największych japońskich spółek zajmujących się handlem nieruchomościami. Nieoficjalnie mówi się, że całkowity koszt projektu to 5 mld dol.

Pierwsza faza budowy elektrowni rozpocznie się w 2013 r. Do tego czasu spółka będzie prowadzić badania i załatwiać formalności. Sieć farm wiatrowych będzie gotowa w 2016 r. - Projekt, w który włączył się Google, pomoże rozwinąć przemysł energii wiatrowej w USA. Pod tym względem Stany Zjednoczone pozostają z tyłu za Chinami - powiedział Bloombergowi Charlie Hodges, analityk branżowy.

Atlantic Wind Connection nie będzie jednak produkować energii. Tym zajmie się niezależna firma.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy