Wczoraj napisaliśmy, że Amazon wprowadził bezpłatne dostawy dla klientów z Polski. O ile w e-sklepie zamówią za więcej niż 25 funtów, czyli ok. 114 zł. Oferta dotyczy produktów sprzedawanych w brytyjskim Amazonie (amazon.co.uk).
Na ukłonie w stronę polskich klientów Amazon nie kończy jednak podchodów pod nasz rynek. Rok temu koncern spierał się z e-księgarnią Amazonka.pl o naruszenie znaku towarowego - ale po wysłaniu jednego listu od prawników odpuścił. W ostatnich tygodniach koncern negocjował z działającymi w Polsce firmami pocztowymi i kurierskimi, m.in. z inPostem (pierwszy o rozmowach napisał "Dziennik Gazeta Prawna"). Ani Amazon, ani spółki tego nie komentują.
Nieoficjalnie potwierdziliśmy te informacje w dwóch źródłach. - Amazon wiele wymaga. Np. za opóźnienia w dostawach wyznacza wysokie kary - mówi jeden z naszych rozmówców. - Amazon chciał mieć obsługę na wyłączność. Żaden kurier nie mógłby wówczas pracować dla innych sklepów i księgarni. Totalna abstrakcja - mówi przedstawiciel jednej z firm kurierskich.
- Być może koncern chce wysondować polski rynek. Samo obniżenie opłat za dostawy nie wpłynie istotnie na branżę, bo udziały Amazona są marginalne - mówi Piotr Jarosz, analityk rodzimego e-commerce.
Zarówno Empik, jak i Merlin (czekają na zgodę UOKiK na fuzję) twierdzą, że nie obawiają się amerykańskiego giganta. Obie firmy umożliwiają bezpłatny odbiór paczek we własnej sieci. Obie też podkreślają, że to, co Amazon ma na swoich wirtualnych półkach, to oferta dla "wytrawnych klientów". - To propozycja skierowana do tych, którzy już kupują w zagranicznych sklepach, tak więc nie spodziewamy się odpływu klientów - mówi Anna Bogdańska, prezes Merlin.pl. Podobnie jak Empik spółka podkreśla, że wiele osób może zniechęcić brak polskiej strony, polskich opisów, polskojęzycznej oferty. A także dłuższe czekanie na przesyłkę - na przesyłkę z Amazon czeka się trzy-dziesięć dni, z polskich e-sklepów można paczkę dostać nawet w ciągu doby.
Ten ostatni argument Amazon mógłby jednak rodzimym graczom wytrącić z ręki, gdyby porozumiał się z polskimi kurierami. Konkurencję już będzie dla nich stanowił, zwłaszcza z muzyce i grach.
Czy to przymiarka do otworzenia sklepu w Polsce? O tym coraz głośniej w branży, zwłaszcza od niedawnego przejęcia przez Amazon działającej też na polskim rynku spółki BuyVip.com (u nas obsługuje ją Allegro).
Według Jarosza, gdyby Amazon zdecydował się na taki ruch, Empik z Merlinem musiałyby mocno przebierać nogami. - O wszystkim zdecydowałyby ceny. W internecie, a w Polsce zwłaszcza, lojalność klientów wciąż stoi na niskim poziomie - twierdzi.
- Nie sądzę, by w tym momencie Amazon był zainteresowany otwieraniem sklepu z polską ofertą - mówi Krzysztof Jerzyk, prezes Amazonka.pl, kilka lat temu wiceprezes zarządu Merlina. Jego zdaniem koncern prawdopodobnie zaobserwował, że ma coraz więcej klientów z Polski. I bezpłatną dostawą chce przyciągnąć więcej klientów, ale do już istniejącej oferty.
Wydawcy książek, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą jednak, że dotąd kontaktu ze strony Amazona nie było.