Losy dotacji do górnictwa rozstrzygną się prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Unijne prawo pozwala dotować kopalnie węgla kamiennego do końca 2010 r. Skorzystała z tego także Polska - w tym roku spółki węglowe dostaną z budżetu 400 mln zł inwestycje w nowe pokłady węgla. Państwowe firmy ze Śląska - Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy - żądały dotacji, bo nie mają szans na duże kredyty- mają za małą rentowność i za niską płynność finansową, a dodatkowo banki boją się związków zawodowych, które mają ogromny wpływ na zarządzanie. Tymczasem potrzeby inwestycyjne są ogromne - do 2015 r. potrzeba 19 mld zł. Bez inwestycji w nowe złoża za 10-15 lat obecnie eksploatowane kopalnie będą musiały zakończyć działalność.
Chlubny wyjątek to lubelska Bogdanka, która z sukcesem zadebiutowała na giełdzie i została sprywatyzowana.
Nowe propozycje Brukseli oznaczają jednak, że dotacje w obecnym kształcie będą przyznawane po raz ostatni. Komisja Europejska zaproponowała, żeby państwa mogły dopłacać wyłącznie do zamykanych kopalń. Nawet to prawo ma wygasnąć jednak w 2014 r. Co na to Polska? Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało polskie stanowisko, chce, żeby nasz kraj walczył o możliwość dopłacania do inwestycji. "Mając na względzie rolę węgla w zapewnieniu bezpieczeństwa, wymagane jest ustabilizowanie jego wydobycia na pożądanym poziomie, a więc zapewnienie dostępu do zasobów. Konieczne jest zatem przeprowadzenie określonych inwestycji"- czytamy w projekcie rządowego stanowiska opracowanym przez resort Waldemara Pawlaka. Resort przyznaje, że obecne inwestycje są niewystarczające, a "udostępnienie własnych zasobów pozwoli na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju".
Jednak rząd stanowiska nie przyjął, bo nie zgodził się resort finansów. - W tym roku zgodziliśmy się pierwszy i ostatni raz na dopłaty do inwestycji w kopalniach - mówił kilka tygodni temu "Gazecie" wysoki urzędnik resortu.
Resort gospodarki walczy o dotacje do inwestycji, choć wyniki finansowe spółek górniczych znacznie lepiej poprawiłoby zamykanie nierentownych kopalń. Sama tylko Halemba - Wirek wchodząca w skład Kompanii Węglowej przyniosła od 2003 r. 1 mld zł strat. Kilka miesięcy temu zarząd Kompanii postanowił zamknąć kopalnię, a górników przenieść do innych zakładów. Natychmiast zaprotestowały związku zawodowe, urządzono referendum w sprawie strajku, który poparła większość. Zarząd ugiął się - tydzień temu postanowiono, że kopalnia będzie egzystować nadal. Ma zmniejszyć zatrudnienie, zwiększyć wydobycie i będzie "kwartalnie monitorowana".