Niemieckie firmy aktywnie poszukują nowych pracowników. Przedsiębiorcy ze wschodnich landów z nadzieją patrzą szczególnie na polski rynek pracy.
Jeszcze we wrześniu kilkanaście niemieckich firm promowało się na targach edukacyjnych w Szczecinie.
- Jeśli Polacy chcą przyjechać, nie widzimy żadnych przeszkód - zapewniała Roswitha Flöter, rzeczniczka PCK, jednej z najpotężniejszych rafinerii w Europie.
"Die Zeit" wspomina o niepokoju, jakie budzi w polskich mediach otwarcie niemieckiego rynku pracy w maju 2011 roku. Niemiecki
dziennik powołuje się na publikacje "Gazety Wyborczej" i "Naszego Dziennika".
Zdaniem gazety obawy Polaków, że ich rynek pracy zostanie wyczyszczony przez niemiecki przemysł, są bezpodstawne.
Według polskich statystyk w 2009 roku w Niemczech pracowało 415 tys. Polaków i zdaniem polskich ekspertów w 2011 roku ta liczba nie wzrośnie. Podobnego zdania są niemieccy badacze.
"Die Zeit" zauważa jednak, że wiele branży rozpoczęło już poszukiwania pracowników w Polsce.
Adecco w Warszawie zajmujące się pośrednictwem pracy zarejestrowało rosnące zapotrzebowanie na hydraulików, spawaczy, operatorów dźwigów czy monterów. Jest też coraz więcej ofert związanych z opieką osób starszych.