Andrzej Sławiński, były członek Rady Polityki Pieniężnej, został szefem Instytutu Ekonomicznego w banku centralnym
To informacja niezwykle ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, Instytut Ekonomiczny zajmuje się większością badań makroekonomicznych, opracowuje projekcje inflacji i PKB, bada koniunkturę wśród przedsiębiorców, sprawdza, jak decyzje RPP przekładają się na rzeczywistość gospodarczą. I odpowiada za przygotowanie kluczowych analiz na posiedzenia Rady.
Po drugie, prof. Andrzej Sławiński, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej, to czołowy specjalista od polityki pieniężnej w Polsce. Zdaniem ekonomistów jeden z niewielu akademików, którzy od podszewki znają rynki finansowe - wprost zza biurka profesora mógłby przenieść się na stanowisko dilera w banku komercyjnym.
Do poprzedniego składu RPP powołał go prezydent Aleksander Kwaśniewski. Wielokrotnie był też wymieniany jako potencjalny kandydat na szefa NBP. Kwaśniewski brał pod uwagę jego kandydaturę w 2000 r., jednak ostatecznie postawił wówczas na Leszka Balcerowicza. Po katastrofie smoleńskiej, w której zginął poprzedni szef NBP Sławomir Skrzypek, ekonomiści próbowali przekonać decydentów, że Sławiński byłby idealnym następcą (pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski wskazał wtedy Marka Belkę).
Sławiński jest nie tylko guru studentów, analityków rynkowych, ale ma też autorytet wśród ekonomistów i kadry akademickiej. W czasie prac poprzedniej RPP wielokrotnie nadawał ton dyskusji, wątki, na które zwracał uwagę jako pierwszy, stawały się kluczowymi dla decyzji o stopach.
W fotelu szefa Instytutu Ekonomicznego zastąpił Mateusza Pipienia, który w NBP pojawił się za prezesury Sławomira Skrzypka.
Do tej pory Marek Belka wymienił kilku dyrektorów departamentów i zrezygnował z większości odziedziczonych po Skrzypku doradców. Do zespołu doradców zaprosił Halinę Wasilewską-Trenkner, która również zasiadała w poprzednim składzie RPP.