Jest to długofalowa i rozłożona na dekady polityka Chin, a państwo, które ma pełną kontrolę nad swoją walutą, bezwzględnie realizuje swój cel. Dopiero w momencie, kiedy Chiny będą więcej kupowały za granicą, a większość Chińczyków na przykład zacznie jeździć po świecie i studiować za granicą, rząd wzmocni juana, bo taki będzie interes Chin. Nie sądzę, żeby jakakolwiek presja ze strony innych państw mogła być skuteczna. Aczkolwiek, co jakiś czas chiński rząd symbolicznie umacnia walutę, ale to są zmiany o bardzo małe ułamki procentów. Na obecnej sytuacji tracą nie tylko Stany, ale również w dużej mierze Indie. Czy do przejścia Chin z gospodarki proeksportowej i co za tym idzie wzmocnienia juana dojdzie w tej 12. już w historii ChRL pięciolatce - czas pokaże.
Na pewno przez ostatnie pięć lat sytuacja wewnętrzna, a zwłaszcza zewnętrzna kraju, stała się bardziej sprzyjająca dla Chin, które poradziły sobie doskonale z kryzysem i wychodzą z niego wzmocnione. Wzrost gospodarczy, który miał wynosić 7,5 proc. był wyższy, osiągając 8-9 proc. wzrostu. Teraz przez następne pięć lat najważniejsze jest to, żeby miał lepszą jakość. Przede wszystkim, żeby gospodarka była bardziej oszczędna, ekologiczna, co do tej pory Chiny drogo kosztowało. Ponadto lepsza jakość wzrostu gospodarczego to także wyrównywanie różnic pomiędzy bogatymi a biednymi. Żeby to osiągnąć, wzrost musi być bardziej zrównoważony -dlatego możliwe, że cele i założenia zostaną nawet obniżone do 7,5 proc. Ważne też będzie, żeby zwiększyć wydatki na badania w Chinach i przejść na produkcję bardziej skomplikowanych produktów. Tu oczkiem w głowie ma być przemysł motoryzacyjny, którego Chiny są od zeszłego roku liderem, ale w którym muszą popracować właśnie nad jakością.
Uważam, że ten plan pięcioletni to żadna rewolucja, po prostu kolejny etap chińskiej modernizacji, w którym Chiny wychodzą wzmocnione po kryzysie, a ich pozycja na arenie międzynarodowej jest mocniejsza, stąd mają inne cele niż pięć lat temu, ale mniej więcej takie, jakich pięć lat temu można było się spodziewać. Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Tego przewidzieć nie sposób, zwłaszcza w kraju tak ogromnym, skomplikowanym i zróżnicowanym jak Chiny.
Obrady w Pekinie i obecne plany kierownictwa drugiej gospodarki świata mają z pewnością olbrzymi wpływ na gospodarkę światową. Tempo przechodzenia Chin z gospodarki proeksportowej, na gospodarkę skoncentrowaną na pobudzaniu popytu wewnętrznego, stopniowe wzmacnianie juana, wszystko to będzie doprowadzać do istotnych przesunięć i rekonfiguracji na światowej mapie gospodarczej, dlatego warto się temu bardzo uważnie przyglądać.