Sprzedaż dóbr luksusowych, takich jak odzież,
perfumy, akcesoria może wynieść na koniec 2010 r. przy założeniu 10-proc. wzrostu sprzedaży podczas zimowej przerwy świątecznej 170 mld euro. Przewidując najgorszy scenariusz zakładający 2-proc. wzrost, wartość sprzedaży osiągnie 167 mld euro. Będzie to znaczna poprawa po załamaniu koniunktury w 2008 i 2009 r., kiedy sprzedaż spadła o 8 proc. do poziomu 153 mld euro. Przed kryzysem w 2007 r. rynek był szacowany na 170 mld euro - jak podaje
The Wall Street Journal.
- Poprawa sytuacji na rynku nastąpiła szybciej, niż można było przypuszczać. Prawdopodobnie podczas wyprzedaży świątecznej zostaną zachowane wysokie ceny, a mimo to podczas świąt nie zdołamy zaspokoić popytu - powiedział Claudia D'Arpizio, szef Bain & Co. Największy wzrost prognozowany jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie D'Arpizio spodziewa się wzrostu dóbr luksusowych w skali roku o 12 proc. Ekspert przewiduje również, że jednym z czynników wzrostu sprzedaży będzie wzrost zapotrzebowania na produkty
luksusowe ze strony Chińczyków. D'Arpizio szacuje, że zwiększą oni zakupy w tym segmencie o blisko 30 proc.
Przykładem ożywienia branży produktów luksusowych może być Louis Vuitton Moët Hennessy (LVMH). Francuski koncern produkujący towary luksusowe odnotował prawie 24-proc. wzrost sprzedaży w trzecim kwartale bieżącego roku. Najlepiej sprzedającymi się markami należącymi do koncernu okazały się Moet & Chandon Champagne oraz znana marka
zegarków TAG Heuer