Biznes Ludzie Pieniądze

Polak zagrożony w sieci. Głównie z własnej winy

Przemysław Poznański, tigi
22.10.2010 , aktualizacja: 22.10.2010 21:22
A A A Drukuj
Nie zmieniamy haseł, ściągamy pliki z podejrzanych stron i otwieramy e-maile od nieznajomych - dwie trzecie polskich internautów bagatelizuje zagrożenia w sieci
Takie wnioski przynosi badanie TNS OBOP przeprowadzone w ramach dużej akcji uświadamiającej o zagrożeniach w sieci (częścią tej akcji jest uruchomiony wczoraj portal BezpieczniejwSieci.org).

Z badania wynika, że 67 proc. osób spośród 14,7 mln polskich internautów odwiedza potencjalnie niebezpieczne strony, 64 proc. ściąga niechronione pliki, 62 proc. otwiera pocztę od osób, których nie zna, a 36 proc. otwiera w takich e-mailach załączniki. - Poza tym mniej niż połowa z nas korzysta z zapory sieciowej (firewall), czyli podstawowego zabezpieczenia przed włamaniem do komputera - dodaje Ewelina Biczyńska z TNS OBOP.

Do popularnych błędów należy wymyślanie zbyt prostych haseł (np. nasze imię) lub używanie tego samego hasła do wszystkich portali.

- Zagrożenie nie wolno bagatelizować. Z kradzieży naszych danych i wykorzystywania ich do przestępczych celów żyją nieraz całe miasteczka w uboższych krajach świata. Bo cyberprzestępczość nie zna granic - ostrzega podkomisarz Michał Zalewski z Komendy Głównej Policji. Jego zdaniem największe zagrożenia, jakie czyhają na nas w sieci, to właśnie kradzież danych oraz tzw. phishing, czyli fałszywe strony np. banków, na których nieświadomie wpisujemy nasze hasła do internetowych kont.

O tym, jak groźni są cyberwłamywacze, w zeszłą niedziele przekonał się na własnej skórze Kaspersky, jeden z czołowych producentów antywirusów. Internautom, którzy odwiedzali stronę tej rosyjskiej firmy, pokazywało się okienko udające skaner antywirusowy. Okienko zachęcało jednocześnie do ściągnięcia programu antywirusowego. Nie był to jednak program Kaspersky'ego, a spreparowana przez cyberprzestępców aplikacja do wyciągania danych od użytkowników. Zanim Kaspersky się zorientował, przekierowanie było aktywne przez ok. trzy i pół godziny.

Polacy, choć często ignorują zagrożenie, to jednak o nim wiedzą. Najczęstszym źródłem informacji są znajomi, portale internetowe oraz tradycyjne media. 62 proc. badanych przyznało, że chce wiedzieć więcej o bezpieczeństwie.

- Nigdzie nie było jednak pełnej wiedzy o zagrożeniach i o sposobach ich unikania - przekonuje Przemysław Pluta, dyrektor zarządzający firmy PayPal, która jest głównym sponsorem projektu BezpieczniejwSieci.org. Ta strona działająca pod patronatem UKE, Ministerstwa Gospodarki i Europejskiego Centrum Konsumenckiego właśnie takim źródłem wiedzy ma być. Informuje m.in. o tym, jak zabezpieczać komputery i smartfony przed wirusami i złośliwym oprogramowaniem, jak bezpiecznie logować się w portalach społecznościowych i jak robić zakupy w sieci i korzystać z internetowego konta w banku.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów