Biznes Ludzie Pieniądze

Lebiediew uruchamia nowy tytuł w Wlk. Brytanii

Vadim Makarenko, AFP
25.10.2010 , aktualizacja: 25.10.2010 16:16
A A A Drukuj
Aleksander Lebiediew, rosyjski biznesmen i były oficer KGB, uruchamia na Wyspach Brytyjskich swoją czwartą gazetę.
To pierwszy dziennik uruchamiany w Wielkiej Brytanii od 25 lat i czwarty już tytuł należący do rosyjskiego biznesmena. W marcu przejął on za symbolicznego funta "Independent" oraz "Independent on Sunday", a rok wcześniej znaną popołudniówkę - "Evening Standard".

Nowy tytuł "i" będzie kosztował 20 pensów. To jedna piąta tego, co Brytyjczycy płacą dziś za opiniotwórcze gazety, jak np. "The Times". - To dziennik przeznaczony specjalnie dla obecnych i byłych czytelników poważnych gazet - informuje "Independent", którego pracownicy uczestniczą w pracach nad "i". - Czytelnicy, którzy nie mają czasu, a szczególni ci, którzy dojeżdżają do pracy, od lat mówili nam, że czują się zalewani informacjami i nie mają czasu regularnie czytać poważnej gazety - mówi Andrew Mullins, prezes wydawnictwa skupiającego "Independent", "Independent on Sunday" i "Evening Standard".

Uruchamianie nowego tytułu na nasyconym i kurczącym się brytyjskim rynku jest odważnym posunięciem. Na Wyspach ukazuje się obecnie 11 gazet ogólnokrajowych, które w zeszłym roku straciły średnio 5,75 proc. swojej sprzedaży. Według danych Audit Bureau of Circulations (odpowiednik Związku Kontroli Dystrybucji Prasy) ich łączny nakład wynosi 10,3 mln egzemplarzy. Droższe opiniotwórcze tytuły zanotowały głębsze spadki niż tabloidy - w przypadku "Daily Telegraph", "Timesa" i "Guardiana" spadki wyniosły ponad 10 proc. Należący do Lebiediewa "Independent" sprzedaje teraz ok. 186 tys. egzemplarzy wobec 251 tys. we wrześniu 2007 r. - Z ceną na poziomie 20 pensów "i" będzie najbardziej konkurencyjnym tytułem w brytyjskich kioskach - mówi Rob Lynam, analityk domu mediowego MEC. I dodaje, że przeciętny czytelnik "Metra" na Wyspach ma 33 lata i jest o 20 lat młodszy niż czytelnik dużych renomowanych tytułów. Jego zdaniem nowa gazeta uderzy przede wszystkim w tytuły bezpłatne. - "i" będzie celował w młodszych czytelników z większych miast, którzy chcieliby czytać tytuły opiniotwórcze, ale w drodze do pracy nie mają na to czasu i nie są przygotowani do wyłożenia jednego funta - tłumaczy Lynam.

Aleksander Lebiediew ryzykuje nie pierwszy raz. W zeszłym roku przekształcił 60-stronicowy "Evening Standard" w gazetę bezpłatną. Zdaniem Roba Lynama ta operacja zakończyła się sukcesem i w tym roku stała się wydarzeniem roku na rynku prasowym. Nakład tytułu wzrósł ze 140 tys. do 700 tys. egzemplarzy, co pozwoliło zwiększyć przychody reklamowe o 30 proc. Plan Lebiediewa zakładał, że "Evening Standard" stanie się rentowny do 2012 r., i Lynam twierdzi, że wydawca jest na dobrej drodze do osiągnięcia tego wyniku.

Czy czytelnicy będą chcieli płacić za gazetę 20 pensów w czasie, gdy ich kraj boryka się ze skutkami recesji i ogranicza wydatki? Jewgienij Lebiediew, syn przedsiębiorcy i szef rady nadzorczej wydawnictwa Independent Print, jest pewien, że ryzyko się opłaci. - Nasza inwestycja w "Evening Standard" pokazała, że nawet w tych konkurencyjnych czasach odrodzenie tytułu jest możliwe - mówi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy