Obniżenie cen, by przyciągnąć klientów, może się wydawać oczywiste. Jednak,
jak pisze "WSJ", dla wielu firm produkujących oprogramowanie taka zmiana strategii walki z piratami była sporym wyzwaniem.
Microsoft bardzo długo utrzymywał ceny w Chinach blisko poziomu amerykańskiego. Koncern tłumaczył się, że nie ma sensu konkurować z pirackimi produktami sprzedawanymi za jeden lub dwa dolary. Znaczna różnica w dochodach chińskich i amerykańskich konsumentów nie była wystarczającym argumentem.
Zmiana działania nastąpiła w zeszłym roku. Koncerny zdały sobie sprawę, że Chińczycy są w stanie zapłacić więcej niż parę dolarów, by otrzymać w zamian oryginalny produkt.
Jak zapewniają szefowie największych producentów oprogramowania w licznych wywiadach, efekty zmiany polityki cenowej są już widoczne. Sprzedaż na rynku chińskim rośnie.
Autodesk, producent oprogramowania do projektowania dwu- i trójwymiarowego, podaje, że liczba sprzedanych licencji w Chinach wzrosła dwukrotnie. Koncern obniżył ceny swoich czołowych produktów w zeszłym roku. Obecnie oprogramowanie Autodesku można w Chinach kupić o połowę taniej niż w USA. Wcześniej różnica wynosiła 20-30 proc.
Microsoft w ubiegłym roku rozpoczął sprzedaż
Windows 7 za 399 juanów, czyli ok. 59 dol., mniej niż jedną trzecią ceny w USA (199,99 dol.). Simon Leung z chińskiego oddziału koncernu zastrzega jednak, że obniżanie cen nie wyeliminuje problemu piractwa całkowicie - choć legalna sprzedaż rośnie.
Chiny są drugim co do wielkości rynkiem komputerów osobistych. Według International Data Corporation (IDC) w tym roku wydatki na oprogramowanie w Chinach wyniosą ok. 5,8 mld dol. Według szacunków IDC i Business Software Alliance w minionym roku aż 79 proc. oprogramowania na rynku chińskim było nielegalne. Ale to i tak postęp, bo np. w 2005 r. było to 86 proc.