85 tys. pracowników dostanie podwyżki. Niemiecki producent części samochodowych i elektronarzędzi dziękuje w ten sposób za ustępstwa, na jakie załoga poszła w czasie kryzysu.
- W trudnych czasach koncern korzystał z lojalności pracowników. Jesteśmy im winni za to serdeczne podziękowanie - przekonuje dyrektor personalny spółki Wolfgang Malchow. Podziękowanie będzie miało konkretny wymiar finansowy - wzrost wynagrodzeń wyniesie średnio 2,7 proc. i dojdzie do niego w lutym 2011 r. Podwyżki były już planowane od dawna, ale dopiero na kwiecień. Ich przyspieszenie o dwa miesiące to gest wobec pracowników i związków zawodowych, które w czasie najgłębszego od sześciu lat kryzysu finansowego w Niemczech powstrzymały się od żądań płacowych.
Podczas kryzysu Bosch korzystał m.in. z państwowych dopłat, dzięki którym mógł skrócić czas pracy pracowników, ale ich nie zwalniać aż do czasu, gdy sytuacja ekonomiczna kraju się poprawi.
Z danych rządu Niemiec wynika, że ten lepszy czas właśnie nadszedł - prognozy wskazują, że wzrost gospodarczy kraju wyniesie w tym roku 3,4 proc. - będzie taki sam jak w 2006 r., kiedy był największy od czasu zjednoczenia Niemiec w 1990 r.