Z informacji Techcrunch.com nie wynika, ile udziałów w serwisie wystawiono na sprzedaż. Nie wiadomo również, czy sprzedawać je będzie tylko udziałowiec większościowy, czy również mniejszościowy. - Podana kwota sugeruje, że chodzi o pakiet kontrolny albo o całość - mówi analityk jednego z biur maklerskich.
Od września nk.pl ma nowego właściciela. 72,96 proc. udziałów, które wcześniej należały do estońskiej firmy Forticom, przejęła zarejestrowana na Cyprze spółka Excolimp. Jej właścicielami są Vitaly Rubstein, Siemion Salikow oraz Igor Słachow, współwłaściciele Forticomu i twórcy serwisów społecznościowych na Litwie i Łotwie. Pozostałe 27,04 proc. jest w rękach Macieja Popowicza, założyciela nk.pl. Tymczasem według amerykańskiego blogu właścicielem polskiego serwisu społecznościowego jest amerykański fundusz inwestycyjny Tiger Global, któremu w sprzedaży udziałów doradza brytyjska firma NOAH Advisors. - To nieprawda. Tiger Global nie jest właścicielem nk.pl - zaprzecza Dominik Kaznowski, pełnomocnik zarządu nk.pl ds. marketingu i PR. I dodaje: - Obecnie spółka jest całkowicie w rękach prywatnych inwestorów, co otwiera nowe możliwości dla poszukiwania partnerów zainteresowanych długoterminowym budowaniem wartości portalu i umacnianiem pozycji nk.pl.
Informacja o planowanej sprzedaży udziałów pojawiła się w trudnym momencie dla nk.pl. Społecznościowy gigant obsługujący ponad 12 mln osób praktycznie stanął w miejscu pod względem pozyskiwania nowych użytkowników. Tymczasem jego główny rywal, amerykański
Facebook szybko ich zyskuje. W sierpniu tego roku według danych PBI/Gemius miał już blisko 8 mln użytkowników wobec 4 mln w styczniu tego roku. Kaznowski podkreśla, że Facebook nie "wgryza się w bazę klientów" nk.pl, jak to określił Techcrunch. - Gdyby tak było, liczba naszych użytkowników musiałaby się zmniejszać, ale nic takiego się nie dzieje - tłumaczy pełnomocnik zarządu nk.pl ds. marketingu i PR.
Jednak doniesień o sprzedaży udziałów spółka już nie dementuje. "Nie komentujemy wycen spółki prezentowanych w mediach" - głosi stanowisko, które dostaliśmy z biura prasowego nk.pl.
Wycena na poziomie 130 mln euro, czyli ponad 500 mln zł, jest 27-krotnie wyższa niż zysk netto spółki i ośmiokrotnie wyższa niż jej przychody za ubiegły rok. - Za lidera rynku zawsze płaci się dużo. Pytanie brzmi: jakie prognozy wzrostu ma nk.pl? Wszystko wskazuje na to, że nie najlepsze - komentuje inny analityk proszący o anonimowość. Jego zdaniem Facebook nie tylko zahamował wzrost użytkowników nk.pl. - Odpływ klientów do Facebooka może nie być jeszcze widoczny, ale część z nich może zaglądać na nk.pl rzadziej, bo równolegle ma konta na Facebooku. Na nich będzie trudno zarobić - dodaje analityk.
Nasza Klasa powstała w 2006 r. Założył ją student informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego Maciej Popowicz wraz z Pawłem Olchawą, Michałem Bartoszkiewiczem i Łukaszem Adzińskim. Wcześniej pakiet kontrolny serwisu należał pośrednio do rosyjskiego funduszu inwestycyjnego Digital Sky Technologies. Jednak pod koniec sierpnia, szykując się do wejścia na giełdę w Londynie, Rosjanie przehandlowali udziały w Naszej Klasie za kontrolę nad jej rosyjskim odpowiednikiem Odnoklassniki.ru. Zeszłoroczne przychody nk.pl wyniosły 62,8 mln zł, a zysk netto - 18,5 mln zł.