Rząd szuka sposobów na szybko rosnący dług publiczny. W projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok zapisał 40,2 mld zł deficytu. O 12 mld zł mniej niż w budżecie na 2010 r. W realizacji tego planu mają mu pomóc rozwiązania ujęte w projekcie ustawy okołobudżetowej.
A więc podwyżka VAT z 22 do 23 proc. od początku 2011 r. wzbogaci kasę państwa o 5,5 mld zł. Obcięcie od marca przyszłego roku zasiłku pogrzebowego z dzisiejszych 6,4 do 4 tys. zł da kolejne 860 mln zł oszczędności. Likwidacja od maja obniżonych stawek akcyzy dla paliw silnikowych z biokomponentami to kolejne 1-1,5 mld zł. W środę o projekcie dyskutowali posłowie.
- Każdy z was będzie różnie oceniał tę ustawę i zapisane w niej rozwiązania. W PO też budzi kontrowersje, ale uznając odpowiedzialność rządu za finanse publiczne, będziemy ją popierać - zadeklarował Marek Skorupa z PO. - Podwyżka VAT jest bolesna, ale trudno wskazać lepszą propozycję. Z satysfakcją przyjmujemy podwyżki dla nauczycieli i wyższe ulgi na przejazdy dla studentów - mówił poseł PO.
Projekt ustawy popiera też koalicyjny PSL. Opozycja jest jednak przeciw. - Projekt ma ograniczyć tempo zadłużania się Polski i ryzyko przekroczenia granicy 55 proc. długu w relacji do PKB. To ryzyko już jest realne, a przyszłoroczny budżet jeszcze je pogłębia. Co roku dług publiczny rośnie o blisko 100 mld zł. W takim tempie jeszcze nikt nas nie zadłużał - mówił Henryk Kowalczyk z PiS. Przekonywał, że podwyżka VAT dotknie konsumentów, zwłaszcza tych najbiedniejszych. - Nic tu nie zmieni obniżenie stawki VAT nakładanej na niektóre przetworzone produkty żywnościowe, bo podniesienie opodatkowania energii i paliw i tak podbije ceny żywności - dowodził. - Czy ktoś oszacował skutki spadku konsumpcji w następstwie podwyżki VAT? I jak to się odbije na procesie inwestycyjnym? - pytali posłowie PiS.
Nie podoba się też cięcie zasiłku pogrzebowego. - W obecnym kształcie projekt jest nie do przyjęcia - ocenił poseł Kowalczyk.
- Z powodu podwyżki VAT i obniżenia zasiłku pogrzebowego nie możemy poprzeć tej ustawy, mimo że niektóre jej rozwiązania są dobre dla obywateli - mówił Stanisław Stec z SLD. Jego zdaniem zamiast podwyżki VAT można było uszczelnić podatki VAT i PIT. - Nie rozumiem, dlaczego menedżerowie płacą 19, a nie 32 proc. podatku. Dlaczego rząd nie zdecydował się na likwidację preferencyjnych kosztów uzyskania dla twórców, naukowców i dziennikarzy? - pytał.
Sejm będzie głosował nad projektem ustawy prawdopodobnie w piątek.