Biznes Ludzie Pieniądze

Umowa gazowa z Rosją skłóciła Polskę z Komisją Europejską

Andrzej Kublik
27.10.2010 , aktualizacja: 27.10.2010 21:20
A A A Drukuj
W piątek Polska i Rosja podpiszą porozumienie gazowe. Bez akceptacji Komisji Europejskiej, która grozi procesem, bo rząd nie pozwolił Brukseli sprawdzić, czy umowa jest zgodna z prawem UE.
Stacja kompresji gazu
Fot. GLEB GARANICH REUTERS
Stacja kompresji gazu
- W piątek w Warszawie porozumienie podpiszą wicepremierzy Polski Waldemar Pawlak i Rosji Igor Sieczyn - powiedziała "Gazecie" Bogna Gudowska z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki. Porozumienie zmienia zasady funkcjonowania jamalskiego gazociągu tranzytowego i zatwierdza zwiększenie przez Polskę do 2022 r. importu gazu z Rosji. W środę wieczorem porozumienie zaakceptował rząd.

Ale w sprawie porozumienia rozpala się spór Polski z Komisją Europejską. Bo nasz rząd odmawia przekazania KE umowy do sprawdzenia, czy kluczowe ustalenia z Rosją są zgodne z prawem europejskim. - To jest w interesie Polski. Jesteście świadomi, że jest już otwarta procedura karna wobec Polski [o blokowanie konkurentom Gazpromu dostępu do jamalskiej rury]. W czerwcu wysłaliśmy do Polski list z uzasadnioną opinią w tej sprawie. To ostatni etap przed pójściem do Trybunału Sprawiedliwości UE - powiedziała wczoraj rzeczniczka KE Marlene Holzner cytowana przez PAP.

- W przyszłym tygodniu w Brukseli będzie wyjaśniać sprawę wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski - powiedział "Gazecie" wiceszef naszej dyplomacji Mikołaj Dowgielewicz. Nie udało nam się porozmawiać z Budzanowskim, który odpowiadał w resorcie skarbu za gazowe negocjacje.

Bruksela zakwestionowała już zapisy wcześniejszego porozumienia gazowego z Rosją, które rząd zatwierdził w lutym. Bo gwarantowały Gazpromowi monopol w tranzytowej rurze i ulgowe opłaty za tranzyt - co jest sprzeczne z przepisami UE. Dlatego od września rządy Polski i Rosji renegocjowały porozumienie.

Właścicielem gazociągu jest EuRoPol Gaz (spółka Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Gazpromu), ale na podstawie porozumienia zarządcą rury zostanie polska państwowa gazociągowa firma Gaz-System. Czy będzie mogła zarządzać rurą zgodnie z unijnym prawem, decyduje tzw. umowa operatorska. Gaz-System i EuRoPol Gaz uzgodniły ją dziesięć dni temu w Moskwie i podpisały w środę, po zatwierdzeniu przez ministra skarbu Aleksandra Grada.

Komisja domaga się dostępu właśnie do tej umowy. Ale Ministerstwo Skarbu wysłało KE tylko omówienie umowy.

- Na całym świecie nie znajdziecie ani jednego prawnika, który powie, że umowa jest w porządku, jeżeli jej nie zobaczy - podkreślała Holzner. W rozmowie z "Gazetą" przypominała, że to na prośbę Polski KE sprawdzała, czy umowa z Rosją jest zgodna z prawem unijnym i pomagała Warszawie poprawić umowę. A ponadto Komisja miała projekt umowy operatorskiej, który we wrześniu przygotował Gaz-System wraz z Urzędem Regulacji Energetyki. Według Holzner przedstawiciele polskich władz obiecywali reprezentantom KE, że przekażą także ostateczną wersję umowy.

Ministerstwo Skarbu informowało "Gazetę", że nie mogło przekazać KE tekstu umowy operatorskiej, bo jest objęta tajemnicą handlową. Popiera to Dowgielewicz. - Nie ma w UE przepisów, by umowy cywilnoprawne podlegały ocenie Komisji. Nie można udostępnić umowy, jeśli nie zgadzają się spółki, które ją podpisały. A przedstawiciel KE mógł uczestniczyć w negocjacjach umowy operatorskiej w Moskwie. To on podjął decyzję, że wraca do Brukseli po negocjacjach rządów Polski i Rosji - powiedział nam Dowgielewicz. Jednak wczoraj urzędnicy Komisji nieoficjalnie mówili, że jeżeli sprawa trafi do Trybunału Sprawiedliwości, to umowy zostaną ujawnione. W rozmowie z "Gazetą" Dowgielewicz krytycznie oceniał też Marlene Holzner: - KE może się z nami porozumiewać w listach czy e-mailach. Nie trzeba wypowiadać się w mediach przez megafon.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów