Biznes Ludzie Pieniądze

Polska wciąż chce, aby UE uwzględniła reformę emerytur

ml, Reuters
28.10.2010 , aktualizacja: 28.10.2010 10:40
A A A Drukuj
Polska wraz z innymi państwami Unii Europejskiej, które przeprowadziły reformę systemów emerytalnych, będzie chciała przekonać władze wspólnoty, aby łagodniej traktowały ich poziomy deficytu budżetowego i długu publicznego - poinformowali unijni urzędnicy.
Dziewięć krajów, w tym Polska, Szwecja, Litwa, Łotwa, Bułgaria, Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, zgłosiło w sierpniu postulat, aby Unia zmieniła metodologię obliczania długu.

Polska chciała, by UE pozwoliła jej wyłączać składki płacone do funduszy emerytalnych z długu publicznego, co pozwoliłoby na jego obniżenie i zmniejszenie ryzyka, że przekroczy on zapisane prawem poziomy, co w pewnym momencie mogłoby zmusić rząd do ostrych cięć budżetowych.

Pod koniec sierpnia Komisja Europejska poinformowała jednak, że nie wyraziła zgody na postulaty, aby pieniądze przelewane na konta funduszy emerytalnych były wprost odliczane od deficytu lub od długu.

Zaproponowała natomiast wprowadzenie pięcioletniego okresu przejściowego, w którym kraj reformujący swój system emerytalny - w razie przekroczenia relacji deficytu do produktu krajowego brutto na poziomie 3 proc. i długu publicznego do PKB na poziomie 60 proc. - będzie traktowany pobłażliwie.

Polska i pozostałe kraje twierdzą, że propozycja ta jest niewystarczająca. Będą się starały przeforsować pomysł, aby okres łagodnego traktowania nie skończył się po pięciu latach, tylko był stałą regułą - poinformowali dwaj urzędnicy ze środkowej i wschodniej Europy.

Jednocześnie Polska nie będzie się już domagać zmiany w sposobie liczenia długu publicznego, w ramach której transfery przekazywane do prywatnych funduszy emerytalnych miałyby być wyłączane z długu publicznego - poinformował urzędnik.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów