- W połowie przyszłego roku będę mógł pójść do właściciela i powiedzieć, że jesteśmy rentownym przedsięwzięciem - powiedział Marcin Pery, prezes spółki Redefine należącej do grupy Polsatu. Firma powstała w czerwcu 2008 r. i zaczynała m.in. od internetowych transmisji mistrzostw Europy w piłce nożnej. Dziś jest znana przede wszystkim z odtwarzacza Ipla, dzięki któremu można oglądać produkcje telewizji Zygmunta Solorza-Żaka w sieci. Obecnie z jej usług korzysta ponad 2,4 mln użytkowników, a poza produkcjami Polsatu i TV 4 mają dostęp do blisko 800 filmów, głównie z bibliotek takich gigantów, jak Warner Bros, Paramount Pictures czy DreamWorks SKG. Za te ostatnie, podobnie jak za oglądanie wydarzeń sportowych oraz filmów dla dzieci, użytkownicy muszą zapłacić.
Zygmunt Solorz-Żak jest zajęty budową własnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Niedawno kojarzone z nim spółki uruchomiły ultraszybki bezprzewodowy internet (w technologii LTE). Redefine ma dostarczyć przyszłym klientom tej usługi rozrywkę. Dlatego od kilku miesięcy Ipla jest dostępna na łączących się bezprzewodowo z siecią telewizorach (Panasonic i
Samsung) oraz smartfonach (
Nokia, Motorola czy
Sony Ericsson). Do tej pory na iPhone'y odtwarzacz ściągnęło ok. 35 tys. użytkowników. Teraz wchodzi również na tablety. Pierwszy z nich Samsung Galaxy ma zadebiutować w Polsce z aplikacją Ipli jutro. Kolejna wersja - na iPada - ma być dostępna jeszcze przed świętami.
Kilka tygodni temu internetowa
telewizja Solorza-Żaka pojawiła się w dekoderach cyfrowych abonentów łódzkiej telewizji kablowej Toya. - Będę orędownikiem Ipli wśród operatorów - zapowiada Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej zrzeszającej operatorów kablowych. To o tyle zaskakujące stanowisko, że Redefine kopiuje posunięcia sieci kablowych i tworzy własny pakiet kanałów telewizyjnych nadawanych przez internet. Już podpisała umowy na transmisję z Cartoon Network oraz Wedding TV i twierdzi, że zamierza pozyskiwać kolejnych nadawców. Jednak według prezesa PIKE współpraca z Iplą pokazuje, że operatorzy odchodzą od wizerunku telewizji kablowej i stają się dostawcami różnych usług medialnych.
Redefine nie ujawnia swoich wyników. Wiadomo jedynie, że jej przychody wahają się na poziomie 20-30 mln zł i w większości pochodzą z reklam. Szacuje on, że w ciągu najbliższych trzech lat rynek reklamy w telewizjach internetowych w Polsce osiągnie wartość 300 mln zł, z czego Ipla miałaby mieć co najmniej jedną trzecią. Oznaczałoby to, że za trzy lata jej przychody mają wzrosnąć do ok. 100 mln zł. - Docelowo chcielibyśmy, żeby były po równo podzielone pomiędzy reklamę i płatności od użytkowników - podkreśla prezes Redefine. Dodaje jednak, że to będzie wymagało czasu, bo internauci nie są przyzwyczajeni do płacenia za treści. Dlatego chce zaoferować im bezpłatne pakiety filmowe sponsorowane przez reklamodawców. Pierwszy z nich, z sześcioma filmami, ma zadebiutować już listopadzie, a jego sponsorem został
Microsoft. Innym eksperymentem jest abonament sportowy. Do tej pory klienci Ipli musieli płacić za oglądanie poszczególnych wydarzeń, a teraz będą mogli wykupić pakiet 200 godzin transmisji sportowych za 14,90 zł.