Misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego pozytywnie oceniła starania Rumunii mające obniżyć deficyt sektora finansów publicznych i dała zielone światło dla przyznania Bukaresztowi wartej 900 mln euro kolejnej transzy pomocy finansowej
- Cele fiskalne wyznaczone na koniec września zostały w większości osiągnięte - powiedział Jeffrey Franks szef misji MFW do Rumunii. - Osiągnęliśmy porozumienia na poziomie ekspertów. Jak tylko warunki zostaną spełnione, oczekujemy odblokowania pieniędzy - dodał. Chodzi o ostateczne zatwierdzenie reformy emerytur i obniżki pensji w sektorze publicznym. Gdy to się stanie MFW wypłaci Rumunii 900 mln euro, a Komisja Europejska 1,2 mld euro.
Rumunia w zeszłym roku dostała pomoc finansową na walkę z kryzysem od MFW i Unii Europejskiej wartą w sumie 20 mld euro. Warunkiem wypłaty kolejnych transz kredytu jest jednak ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych. Rząd w Bukareszcie obciął więc pensje w sektorze publicznym aż o 25 proc. i podniósł podatek VAT z 19 do 24 proc. Wszystko po to, by tegoroczny deficyt nie przekroczył uzgodnionego wcześniej z MFW poziomu 6,8 proc. PKB. W przyszłym roku deficyt ma spaść do 4,4 proc. PKB.
Zdaniem Jeffrey'a Franksa Rumunia cały czas jednak stoi przed poważnymi wyzwaniami m.in. z powodu dużych wydatków związanych z opieką zdrowotną czy społeczną oraz słabą ściągalnością podatków. Rumuńska gospodarka bardzo mocno ucierpiała w skutek kryzysu gospodarczego na świecie. W 2009 r. jej gospodarka skurczyła się o 7,1 proc. W tym roku według prognoz Komisji Europejskiej skurczy się o kolejne 2 proc.