Biznes Ludzie Pieniądze

Świat nam odjeżdża superszybkimi pociągami

Leszek Baj
01.11.2010 , aktualizacja: 01.11.2010 20:50
A A A Drukuj
Pociąg z Warszawy do Łodzi jedzie teraz półtorej godziny, a czy może tylko 35 minut? Może, jeśli w Polsce powstaną szybkie koleje. Najwcześniej jednak nastąpi to w 2020 r. A inne kraje już teraz inwestują w szybką kolej setki miliardów dolarów
Najdłuższe na świecie działające sieci kolei dużych prędkości. Źródło: International Union Railways
Najdłuższe na świecie działające sieci kolei dużych prędkości. Źródło: International Union Railways
SONDAŻ
Co jest głównym problemem pasażerów kolei w Polsce:

Prędkość - pociągi jeżdżą za wolno
Ceny - bilety są za drogie
Opóźnienia

Kilka dni temu z pompą uruchomiono najnowsze szybkie połączenie kolejowe pomiędzy Szanghajem a Hangzhou. Pociągi w zaledwie 45 minut pokonują trasę 202 km. Na rozbudowę szybkiej kolei Chińczycy chcą wydać do końca przyszłego roku aż 120 mld dol. Już mogą pochwalić się najdłuższą na świecie siecią szybkich kolei - ponad 3,5 tys. km według danych Międzynarodowego Zrzeszenia Kolei (UIC), a w budowie jest kolejne 6,7 tys. km.

Waszyngton w czwartek przyznał na rozbudowę kolei 2,4 mld dol. Administracja Obamy chce usprawnić system transportowy w USA i pobudzić gospodarkę, ale także stworzyć dziesiątki tysięcy miejsc pracy.

Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger sprawdzał ostatnio w Japonii, jak działa szybka kolej. Najbardziej zaludniony stan Ameryki chce mieć niemal 1300 km linii szybkich pociągów mogących jeździć nawet 350 km/godz. Mają połączyć San Francisco i Los Angeles, a później także Sacramento oraz San Diego.

Szybką koleją od dawna jeżdżą Japończycy, od kilku lat Tajwańczycy, rozbudowują ją Francuzi, Hiszpanie i Niemcy. Planują Marokańczycy, Irańczycy czy Argentyńczycy. Arabia Saudyjska chce na nią wydać 15 mld dol.

Po co? Rozwijające ponad 300 km/godz. pociągi ułatwiają przemieszczanie się pasażerów na mocno zurbanizowanych obszarach. Są alternatywą dla samolotów, rozładowują ruch samochodowy, a przy tym są bardziej przyjazne dla środowiska. To m.in. dlatego Komisja Europejska naciska na rozwój sieci szybkich pociągów w Europie.

- Budowa kolei dużych prędkości jest elementem strategii rozwoju danego państwa - mówi "Gazecie" Jan Raczyński, dyrektor Centrum Kolei Dużych Prędkości przy PKP Polskie Linie Kolejowe. - U naszych zachodnich sąsiadów szybka kolej była czynnikiem integrującym kraj po zjednoczeniu. Rozbudowa szybkiej kolei we Francji czy Hiszpanii była podstawą poprawy konkurencyjności gospodarek tych krajów.

Hiszpanie pierwszą linię kolei dużych prędkości otworzyli w 1992 r., gdy ich PKB na głowę mieszkańca było porównywalne z naszym teraz. Dziś Hiszpania ma sieć o długości 1604 km, a po otwarciu do końca tego roku połączenia Madryt - Walencja ich łączna długość przekroczy 2 tys. km. Hiszpanie wyprzedzą Francuzów i zostaną mistrzami Europy pod względem długości sieci superszybkich pociągów.

A w Polsce? Plany budowy szybkiej kolei już mamy. Ale pociągami pojedziemy z prędkością 350 km/godz. najwcześniej około 2020 r. Szybkie pociągi połączą wtedy Warszawę, Łódź oraz Poznań i Wrocław (sieć w kształcie litery Y). Obecnie PKP zamówiły studium wykonalności linii - dokładny przebieg tras, koszty ich budowy. Z Warszawy do Łodzi będzie można dotrzeć w 35 minut - teraz podróż trwa trzy razy dłużej. W tyle to będzie można dotrzeć z Warszawy do Poznania lub Wrocławia. Koszt budowy 450 km linii to około 16-20 mld zł. - Wbrew pozorom nie jest to duża kwota jak na dziesięcioletnią inwestycję. To mniej niż rocznie wydajemy na budowę dróg w Polsce - przekonuje Jan Raczyński.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy