Biznes Ludzie Pieniądze

Ekonomiści Nordea: w 2011 roku polska gospodarka zwolni

lez
02.11.2010 , aktualizacja: 02.11.2010 15:39
A A A Drukuj
Analitycy skandynawskiego banku Nordea wzięli pod lupę Polskę, Rosję i trzy kraje bałtyckie - Litwę, Łotwę i Estonię. W 2009 r. to my jako jedyni uniknęliśmy recesji, ale zgodnie z prognozą banku Nordea w 2011 r. to nasza gospodarka pozostanie w tyle
Zgodnie z najnowszymi prognozami banku Nordea polska gospodarka w tym roku urośnie o 3,5 proc., ale w przyszłym wzrost PKB spowolni do 2,9 proc. Ponowne przyspieszenie - do 3,7 proc. - zobaczymy w 2012 r. - Spodziewamy się, że polska gospodarka utraci trochę pędu pod koniec tego roku i w pierwszej połowie 2011 r. - pisze w raporcie Anders Svendsen, główny ekonomista Nordea w Kopenhadze. Dlaczego? Ekonomiści Nordea wymieniają trzy główne powody.

Po pierwsze, słabiej ich zdaniem będą sobie radziły gospodarki krajów, do których Polska najwięcej eksportuje np. niemiecka.

Po drugie, negatywny wpływ na wzrost PKB będzie miała podwyżka VAT i inne działania mające ograniczyć deficyt sektora finansów publicznych.

Po trzecie, analitycy Nordea spodziewają się podwyżek stóp procentowych, które ograniczą skalę udzielanych kredytów. Ich zdaniem do końca 2011 r. główna stopa procentowa wzrośnie z 3,5 do 4,75 proc.

Z prognoz banku wynika, że w 2011 r. eksport urośnie tylko o 5,4 proc., po solidnym 12,2-proc. wzroście w tym roku. Wydatki rządowe mają urosnąć w przyszłym roku o mizerne 0,8 proc. (2,2 proc. w 2010 r.), a wzrost prywatnej konsumpcji spowolni z 2,3 proc. w 2010 r. do 1,9 proc. w 2011 r.

Analitycy skandynawskiego banku zwracają uwagę, że na tle innych gospodarek naszego regionu polska gospodarka w kryzysie poradziła sobie doskonale. Ale już w przyszłym roku będzie się rozwijała wolniej niż gospodarka litewska, łotewska, estońska czy rosyjska (dla nich Nordea przygotowała najnowsze prognozy). Zdaniem analityków Nordea już w tym roku gospodarka Rosji urośnie o 4,8 proc., a w kolejnych dwóch latach wzrost przekroczy 5 proc. Kraje bałtyckie zanotują wzrost PKB w kolejnych dwóch latach na poziomie 3-4 proc. Wśród nich najszybciej, bo odpowiednio w tempie 4,2 proc. w 2011 r. i 4,6 proc. w 2012 r., urośnie gospodarka Estonii, która od stycznia przyszłego roku przyjmie euro.

Bliższe spojrzenie w statystyki pokazuje jednak jak bardzo kraje bałtyckie zostały dotknięte przez kryzys w latach 2008-09. Przykładowo nominalny PKB Łotwy, który w 2008 r. był na poziomie 16,2 mld łatów, cztery lata później - w 2012 r. - będzie ledwie sięgał 14,5 mld łatów. W tym samym czasie, zgodnie z prognozą Nordea, polski PKB urośnie z 1,27 bln zł do niemal 1,6 bln zł!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy