- Lotos został wystawiony na sprzedaż i przyglądamy się tej spółce - powiedział w środę Anatolij Czerner, wiceprezes Gazprom Nieft ds. przerobu ropy naftowej i handlu, cytowany przez agencję Reuters. Czerner dodał, że Gazprom Nieft nie zdecydował jeszcze, czy będzie się starać o zakup akcji Lotosu. O zainteresowaniu Gazpromu gdańską spółką spekuluje się od dwóch lat, kiedy w Moskwie o dostawach ropy z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem rozmawiał szef Lotosu Paweł Olechnowicz.
W ostatnią sobotę Ministerstwo Skarbu zaprosiło inwestorów do rozmów o zakupie od rządu kontrolnego pakietu 53,2 proc. akcji Grupy Lotos. Spółka kończy właśnie modernizację i rozbudowę rafinerii w Gdańsku, która dzięki tej inwestycji będzie jedną z najnowocześniejszych rafinerii w Europie, zdolną przerabiać ponad 10 mln ton ropy rocznie. Rafineria w Gdańsku jest połączona z pobliskim portowym terminalem naftowym, co dodatkowo zwiększa wartość zakładu, ułatwiając import ropy i eksport paliw drogą morską.
Inwestorzy zainteresowani przejęciem kontroli nad Lotosem od połowy grudnia do końca stycznia 2011 r. mogą się zgłaszać po materiały informacyjne na temat spółki i jej prywatyzacji do amerykańskiego banku JP Morgan i szwajcarskiego UBS, które pomagają rządowi w tej prywatyzacji.
W przeddzień ogłoszenia planów Ministerstwa Skarbu o zainteresowaniu rosyjskich firm zakupem prywatyzowanych firm naftowych w Polsce ogłosił wicepremier Rosji Igor Sieczin, który podpisywał w Warszawie porozumienie gazowe z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. W rosyjskiej delegacji był też prezes największego rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Radą nadzorczą tego koncernu kieruje Sieczin.
We wtorek wicepremier Pawlak powiedział, że podczas spotkania z Sieczinem nie omawiał sprawy prywatyzacji spółek naftowych. Według Pawlaka rosyjskiemu wicepremierowi plany te przedstawiał wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski, odpowiedzialny za branżę paliwową.