Zdaniem Morrisons jednej z czterech największych w Wielkiej Brytanii sieci hipermarketów inflacja cen żywności w najbliższych miesiącach sięgnie 2-3 proc.
Podobne prognozy snuje też Unilever znany z takich marek, jak: Dove, Persil, Domestos, a także właściciel brandów, jak: Hellmans, Knorr i Saga. Firma przewiduje, że podwyżki uderzą najpierw w Amerykę Łacińską.
Ale to tylko dwa głosy w chórze firm wieszczących wzrost cen. W czwartek sieć odzieżowa Next zapowiedziała, że ceny bawełny mogą wzrosnąć nawet o 90 proc. To z kolei może sprawić, że w przyszłym roku za ubrania będziemy płacić o jedną dziesiątą więcej. Szef sieci Next Lord Wolfson o wzrosty cen bawełny oskarżył spekulantów.
Poza rosnącymi cenami surowców sprzedawcy będą musieli stawić czoło rosnącym stawkom VAT, które europejskie rządy podnoszą, aby ratować finanse publiczne.