Programy na żywo na kilku kanałach zostały odwołane i zastąpione wcześniejszymi nagraniami. Radio 4 nie nadało w piątek znanego programu porannego "Today". Serwis informacyjny BBC w internecie jest aktualizowany rzadziej.
Pracownicy brytyjskich mediów publicznych rozpoczęli w piątek 48-godzinny strajk. "BBC zaproponowała zerwanie obecnych uzgodnień emerytalnych i zastąpienie ich systemem, który zakłada, że będziemy płacili więcej, pracowali dłużej, ale oszczędzali mniej" - czytamy w komunikacie związku zawodowego National Union of Journalists reprezentującego 4,1 tys. pracowników BBC. Związek zrzeszający personel techniczny spółki (BECTU) zaakceptował propozycje władz i nie dołączył do strajku.
Szefostwo BBC zamierza podnieść wiek emerytalny swoich pracowników z 60 do 65 lat i naliczać emerytury w oparciu o średnią pensję z całego stażu pracy. W ten sposób BBC chce poradzić sobie z deficytem swego funduszu emerytalnego sięgającym 1,5 mld funtów. Według Marka Thompsona, dyrektora generalnego BBC, powstał on w wyniku zawirowań na rynkach finansowych oraz rosnącej średniej długości życia pracowników.