Liderem w wyścigu o świątecznego klienta chce zostać Wal-Mart, jeden z największych amerykańskich detalistów. Kluczem do sukcesu mają być zabawki. Jak
wyjaśnia "WSJ", powszechnie wiadomo, że nawet w najcięższych latach kryzysu rodzice kupują prezenty dla swoich dzieci. Trudna sytuacja finansowa zmusza ich jednak do poszukiwania najlepszych okazji.
Sprzedawcy liczą na to, że rodzice skuszeni niskimi cenami zabawek zrobią również inne zakupy.
Ostra walka o klienta już się rozpoczęła. Toys "R" Us, jeden z największych amerykańskich dystrybutorów zabawek, obniżył ceny niektórych swoich produktów o 25 proc.
Podobną obniżkę zastosował również Amazon. Ceny serwisu - jak zauważa gazeta - w przeważającej części są jednak podobne do tych w Wal-Mart czy Toys "R" Us.
Popularność kupowania prezentów przez internet, mimo że stale rośnie, nadal wynosi niewielki procent. Sieci handlowe stanowią silną konkurencję dla Amazona, nie tylko oferując atrakcyjniejsze ceny, ale także bezpłatny transport swoich produktów.