Biznes Ludzie Pieniądze

Pozwy zbiorowe ożywiły zbuntowanych klientów banków. Będzie gorąca zima?

Maciej Samcik
08.11.2010 , aktualizacja: 08.11.2010 20:28
A A A Drukuj
Możliwość składania w sądzie pozwów zbiorowych ośmieliła niezadowolonych klientów banków do działania. Do pozwu przeciwko BRE Bankowi przystąpiło już ponad 220 osób, a w internecie skrzykują się kolejne grupy niezadowolonych, np. klientów Raiffeisena.
Jeszcze niedawno wydawało się, że najgorsze w boju o zachowanie dobrego wizerunku bankowcy mają już za sobą. W szczycie kryzysu finansowego banki masowo odrzucały wnioski kredytowe klientów - nawet te już wstępnie zaakceptowane! - i z dnia na dzień wprowadzały drastyczne podwyżki prowizji. Ale zdołały jakoś wytłumaczyć opinii publicznej, że działały w stanie wyższej konieczności. Żaden nie zanotował masowego odpływu klientów ani większej liczby osób chcących walczyć z nim w sądzie.

Ba, udało się nawet wyciszyć najgłośniejszy bankowy protest konsumencki - akcję "nabitych" w BRE, czyli ponad 20 tys. klientów walczących o uznanie, iż mBank i Multibank spisały z nimi bezprawne umowy o kredyt hipoteczny i w myśl tych umów zawyżały raty. BRE Bank dogadał się z liderami grupy, spychając pozostałych na margines i przypinając im łatkę awanturników.

Ale bankowcy przedwcześnie odetchnęli. Erę masowych protestów klientów otworzyła obowiązująca od lata możliwość składania pozwów zbiorowych. Wystarczyło skrzyknąć kilkudziesięciu "radykałów" pod egidą jednej z kancelarii prawnych, dorzucić patronat rzecznika konsumentów i "nabici" odrodzili się jak smok wielogłowy. Tyle że pod nową nazwą - "Grupa na bank".

Długo wydawało się, że próba zmontowania pozwu zbiorowego skończy się fiaskiem - było sporo wątpliwości dotyczących wysokich kosztów podyktowanych przez prawników. Ale kiedy tydzień temu w bólach udało się zebrać wymaganą grupę 90 osób, ruszyła lawina. Każdego dnia do "Grupy na bank" dopisuje się kilkanaście osób. W poniedziałek było ich już ponad 220 i wciąż ich przybywa. Kancelaria zamyka listę chętnych do pozwu przeciw BRE Bankowi 15 listopada.

W BRE uważają, że konfrontacyjna strategia się klientom nie opłaci. - Od samego początku byliśmy otwarci na dialog z naszymi klientami. Pod koniec ubiegłego roku powstała wypracowana wspólnie ciekawa oferta, potem przygotowaliśmy kolejną, jeszcze lepszą ofertę zmiany sposobu ich oprocentowania. Nie wszyscy klienci zaakceptowali to porozumienie. Uważamy, że sala sądowa to nie miejsce do szukania kompromisu pomiędzy bankiem a klientami - komentuje Piotr Rutkowski, p.o. rzecznika BRE.

Problem z konsumenckim protestem może mieć nie tylko BRE Bank. I to niezależnie od tego, czy pozew w ogóle uda się złożyć (prawo narzuca sporo trudnych do spełnienia warunków formalnych). Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że kancelarii prawnej, która złożyłaby w ich imieniu pozew zbiorowy, szuka już kilkunastoosobowa grupa niezadowolonych klientów banku Raiffeisen uważających, że bank oszukuje ich na kredytach i inwestycjach. W internecie skrzyknęła się też grupa "Nabici w Santander", która uważa, że hiszpański gigant podpisał z nią niezgodne z prawem umowy hipoteczne.

Niewykluczone, że większość niezadowolonych klientów banków po prostu bije pianę. Jeśli jednak tym grupom uda się złożyć pozwy zbiorowe, może ruszyć nowa fala konsumenckich protestów antybankowych, mniej lub bardziej uzasadnionych. Instytucje finansowe, które przetrwały czas kryzysu, kiedy trzeba było odciąć wielu klientów od kredytów, teraz - z powodu pozwów zbiorowych - mogą niespodziewanie mieć jeszcze większe problemy z ochroną wizerunku.

Nie wszyscy zbuntowani klienci wierzą w magię pozwów zbiorowych. Jedna z kancelarii prawnych prowadzi sprawę 69 niezadowolonych klientów BRE uważających, że mBank i Multibank zawyżały im raty kredytów. Kancelaria chce zaskarżyć sporne zapisy w Sądzie Ochrony Konkurencji Konsumentów, a potem w pozwach indywidualnych żądać od banku odszkodowań - klienci szacują, że samych nadpłaconych odsetek byłoby ponad 10 tys. zł na osobę.

Czyżby szykowała się gorąca zima bankowych konfliktów?

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów