Biznes Ludzie Pieniądze

Duża kasa dla górnictwa. Ale po raz ostatni

Tomasz Głogowski, Katowice
08.11.2010 , aktualizacja: 08.11.2010 20:29
A A A Drukuj
Kopalnie węgla kamiennego dostały 400 mln zł dotacji z budżetu na inwestycje w nowe złoża. Ale jest też gorsza dla branży informacja. To będzie prawdopodobnie ostatnia taka pomoc państwa dla górnictwa.
Nie co dzień się zdarza, by Ministerstwo Gospodarki rozdzielało tak duże pieniądze dla kopalń, więc nic dziwnego, że w poniedziałek w siedzibie Kompanii Węglowej zjawili się przedstawiciele wszystkich spółek węglowych oraz sprywatyzowanej kopalni Bogdanka.

Górnictwo dostanie z budżetu państwa w sumie 400 mln zł na tzw. inwestycje początkowe. Kopalnie będą musiały wydać te pieniądze do końca roku, z zastrzeżeniem, że zainwestują je tylko w nowe złoża i pokłady węgla. Dzięki temu mają utrzymać miejsca pracy i dotychczasowy poziom wydobycia.

Najwięcej, bo 124 mln zł, dostanie Kompania Węglowa, która chce wydać pieniądze m.in. na uruchomienie nowych pokładów węgla w kopalniach Marcel, Chwałowice, Bobrek-Centrum i Ziemowit. Katowicki Holding Węglowy, który dostanie 122 mln zł, przeznaczy większość pieniędzy na stworzenie megakopalni, która ma skupiać prawie wszystkie zakłady wchodzące w skład KHW. Takie rozwiązanie ma w przyszłości obniżyć koszty funkcjonowania spółki i sprawić, że będzie bardziej konkurencyjna.

Jastrzębska Spółka Węglowa otrzyma 88 mln zł, Południowy Koncern Węglowy z grupy Tauron 44,5 mln zł, a sprywatyzowana kopalnia Bogdanka 19 mln zł. Dotacja stanowi 30 proc. całkowitych nakładów. Resztę pieniędzy na inwestycje spółki wyłożą z własnej kieszeni.

- To znacząca pomoc, ale nie możemy zapominać, że spółki węglowe co roku z własnych środków inwestują od 2 mld do 2,5 mld zł - przypomniała Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki odpowiedzialna za górnictwo.

Ale jest też gorsza informacja. To prawdopodobnie ostatnia taka pomoc państwa dla górnictwa. Komisja Europejska chce bowiem, aby pomoc publiczna była udzielana tylko na likwidację nierentownych zakładów. Minister Łobodzińska przyznała wczoraj, że co prawda rząd nie zgadza się z taką interpretacją i "walczy" w Brukseli, ale efektów na razie nie widać.

- Używamy wszelkich możliwych argumentów, ale nie mamy zbyt wielu sojuszników, bo tylko Polska stawia na rozwój górnictwa - przekonywała wczoraj Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy