Komisja ogłosi w środę raport o unijnej polityce spójności, w którym zaproponuje reformy do nowej perspektywy budżetowej po 2013 r.
Jak dowiedziała się "Gazeta", jedną z nowości ma być wzmocnienie warunkowości przy korzystaniu z polityki spójności. Komisja chciałaby bowiem negocjować z krajami członkowskimi kontrakty, w których finansowanie byłoby powiązane z wdrażaniem unijnego prawa oraz reformami gospodarczymi potrzebnymi do dobrego wykorzystania funduszy.
- To byłby dobry pomysł dla Polski, bo motywowałby nas do przyspieszenia zmian. Marzy mi się postawienie warunku: dopóki nie zaczną powstawać klastry przemysłowe, kraj nie dostanie pieniędzy na innowacyjność - komentuje Danuta Hübner, szefowa europarlamentarnej komisji ds. rozwoju regionalnego. Niewykluczone, że w razie realizacji pomysłów KE w kontrakcie negocjowanym między Polską i Brukselą jednym z głównych punktów byłyby reformy z zakresu ochrony środowiska.
- To nie jest dla nas niespodzianka. My takiej warunkowości się spodziewaliśmy i się na nią zgadzamy - mówi "Gazecie" wiceminister rozwoju regionalnego Jarosław Pawłowski. - My już teraz reformy finansujemy z funduszy europejskich, np. reformę szkolnictwa i nauki. Byłoby dobrze, gdyby za sprawne wdrażanie kalendarza reform państwom przysługiwał dodatkowy bonus - dodaje Pawłowski.
Jednak pomysł kontraktu może wywołać opory w innych nowych krajach Unii, bo dałby Brukseli nowe narzędzie nacisku politycznego na kraje najbardziej korzystające z polityki spójności, "pogarszając" politycznie ich pozycję w stosunku do reszty - wobec której Komisja nie miałaby twardego kija w postaci kontraktu.
Natomiast z projektu raportu Komisji usunięto w ostatnich dniach niedobre dla Polski zapisy o podziale na fundusz regionalny oraz fundusz społeczny, co mogłoby sprzyjać zwiększonemu przepływowi pieniędzy z polityki spójności do bogatszych państw, np. na walkę z bezrobociem czy ochronę środowiska.
Przeciwko wyłączeniu Europejskiego Funduszu Społecznego Polska wraz z ośmioma innymi państwami regionu protestowała już w sierpniu br. W tej sprawie rządy wspólnie napisały list do Komisji. Jak widać, skuteczny. - Nie spodziewamy się żadnych przykrych niespodzianek w tym raporcie - podkreśla Pawłowski.
Jak dużo funduszy europejskich Polska mogłaby zdobyć w przyszłości? - Ma szansę nominalnie zachować finansowanie na obecnym poziomie - uważa Hübner, była unijna komisarz ds. polityki regionalnej.
Na lata 2007-13 Polska dostała ponad 67 mld euro w funduszach strukturalnych i spójnościowych.