Z raportu firmy Gartner badającej światowy rynek telefonii mobilnej wynika, że w III kwartale tego roku sprzedano w sumie 417 mln nowych komórek, czyli aż o 35 proc. więcej niż rok wcześniej.
W czołówce rankingu nastąpiły niewielkie przetasowania - najwięcej 117,5 mln telefonów sprzedała
Nokia, na kolejnych miejscach znalazły się
Samsung i
LG, a na czwarte miejsce awansował
Apple, wyprzedzając produkującą BlackBerry firmę Research In Motion.
Wielcy gracze nie mają jednak wielkich powodów do zadowolenia, gdyż poza Apple wszyscy mocno tracili rynek na rzecz sprzedających tanie komórki małych firm, głównie azjatyckich.
Co trzeci telefon w okresie od czerwca do września pochodził właśnie od małych firm, takich jak chińskie Huawei czy ZTE. Wzrost popularności produkowanych przez nich tanich modeli jest spowodowany intensywnym wchodzeniem na nowe rynki. Wcześniej głównym rynkiem zbytu były dla tych firm Chiny, obecnie cieszą się one coraz większą popularnością w Rosji i Indiach, a także w Afryce i krajach Ameryki Łacińskiej.
- Pozycja rynkowa małych producentów będzie się w dalszym ciągu zwiększała, ponieważ w dalszym ciągu w biedniejszych regionach istnieje duże zapotrzebowanie na proste telefony komórkowe - komentuje Carolina Milanesi z firmy Gertner.
Najmocniej ucierpiała Nokia - jeszcze w III kwartale ubiegłego roku miała 36,7 proc. globalnego rynku nowych komórek, teraz - tylko 28,2 proc. To najgorszy wynik fińskiego koncernu od 1999 r. Jego straty szczególnie mocno widać właśnie w krajach rozwijających się - w ciągu roku udziały Nokii w rynku nowych telefonów w Indiach stopniały z 51 do 31 proc. Czy spadki zahamuje nowy prezes fińskiego giganta? We wrześniu został nim Stephen Elop z Microsoftu. Zastąpił Olli-Pekkę Kallasvuo, któremu akcjonariusze zarzucali, że pod jego rządami produkty Nokii nie są w stanie konkurować z Apple i RIM.
Nokia utrzymuje też wciąż pozycję lidera na rynku smartfonów, sprzedając 29,5 mln telefonów, jednak i tu jej udział na globalnym rynku skurczył się z 44,6 do 36,6 proc.