Biznes Ludzie Pieniądze

Unia wciąż jest bez patentu

Konrad Niklewicz
12.11.2010 , aktualizacja: 12.11.2010 20:33
A A A Drukuj
Europejskie firmy jeszcze poczekają na unijny patent, który oszczędziłby im wydatków i mordęgi z narodowymi urzędami
Nawet 20 tys. euro musi dziś zapłacić europejska firma, która chciałaby zabezpieczyć swój wynalazek w połowie (tylko w połowie!) państw Unii Europejskiej. Koszty są tak duże, bo ok. 14 tys. euro pochłonie samo tłumaczenie dokumentacji patentowej na urzędowe języki wszystkich krajów Unii. Bo choć działa Europejskie Biuro Patentowe, to jednego unijnego patentu wciąż nie ma. I nie zapowiada się, by szybko był. Negocjacje ostatniej szansy załamały się, bo swój sprzeciw po raz kolejny zgłosili Hiszpanie i Włosi.

Nie podoba się im koncepcja forsowana przez Komisję Europejską, sprawującą przewodnictwo w Unii Belgię oraz przez dużą grupę innych krajów (z Wielką Brytanią, Francją, Szwecją i Niemcami na czele). Propozycja przewidywała, że nowy unijny patent - obejmujący swoim działaniem całą Unię - miałby być spisywany w jednym z trzech języków: angielskim, francuskim lub niemieckim. Przedsiębiorca miałby wybierać główny język rejestracji patentu. Opis (definicja) istoty patentu byłby robiony dodatkowo w pozostałych dwóch językach. To zmniejszyłoby koszty tłumaczeń do kilkuset euro.

O ile nikt nie wątpi, że patenty muszą być pisane po angielsku, o tyle już kwestia wyboru dwóch języków wzbudziła kontrowersje w Rzymie i Madrycie. Rządy Włoch i Hiszpanii domagają się, żeby ich narodowe języki też zostały docenione - i nie dały się przekonać, że przecież francuski i niemiecki od lat są oficjalnymi językami Europejskiego Biura Patentowego (a hiszpański i włoski nie są).

Komisja Europejska jest załamana tym, że po raz kolejny nie udało się uzyskać zgody na stworzenie jednolitego europejskiego patentu. - Obecny system hamuje rozwój gospodarczy. Cierpią na tym zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa - gorzko komentował w środę komisarz ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier.

Widząc, że dotychczasowe działania nie przynoszą rezultatu, Komisja Europejska jest gotowa użyć broni atomowej - wprowadzić patent w drodze tzw. wzmocnionej współpracy. Upraszczając, chodzi o ten zapis w traktacie lizbońskim, który pozwala grupie państw (co najmniej dziewięciu) wprowadzić u siebie dalej idące przepisy.

Polski rząd - choć zdecydowanie popiera ideę patentu europejskiego - boi się jednak takiego rozwiązania. - Jeśli dziś zaczniemy wprowadzać jakieś rynkowe rozwiązania w ten sposób, to jutro może się okazać, że w drodze "wzmocnionej współpracy" zostaną wprowadzone inne przepisy, dla nas mniej korzystne - ostrzega wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Gospodarki, proszący o zachowanie anonimowości. Koszt zarejestrowania patentu obejmującego całe USA - jak podaje agencja AFP - to zaledwie 1850 euro.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy