Zgodnie z propozycją posłów Wigilia Bożego Narodzenia miałaby być dniem wolnym w zamian za drugą sobotę grudnia. Zdaniem socjaldemokraty Edvardasa Žakarisa pracownicy, zwłaszcza instytucji państwowych, tuż przed świętami pracują tylko "na pół gwizdka".
Ponieważ każdy dzień wolny niesie za sobą wysokie koszty dla pracodawców, około 80-100 mln lt (ok. 91-104 mln zł), Wigilię będzie trzeba odpracować. Pomysłodawcy argumentują, że w ten sposób nie zostaną poniesione żadne dodatkowe wydatki, a wysokość wynagrodzeń pozostanie bez zmian.
Pomysł podoba się inny partiom. Valerijus Simulikas z partii socjalliberalnej uważa, że błędem jest już sam obowiązek pracy w tak wyjątkowym dniu, jakim jest Wigilia. Wtóruje mu Vida Marija Eigriejiene. Konserwatystka sugeruje, że dobrym wyjściem byłaby rezygnacja ze świętowania pierwszomajowego Dnia Pracy.
Dyskusje nad zmianą przepisów toczyć się będą jeszcze w sejmowych komisjach.
Portal Delfi przypomina, że rozmowy muszą być krótkie, ponieważ nowe prawo trzeba uchwalić w trybie pilnym.