Eureko poinformowało wczoraj wieczorem, że chce sprzedać 12,9 proc. akcji PZU, czyli 11,2 mln sztuk. Chętnych będzie szukać wśród instytucji finansowych na całym świecie, budując w tym celu tzw. książkę popytu. Wynajęło w tym londyńdki Deutsche Bank oraz Dom Maklerski PKO BP. Nie wiadomo, po ile Eureko uda się sprzedać tak duży pakiet udziałów.
W środę na warszawskiej giełdzie za akcję PZU płacono 369 zł.Jeśli transakcja się powiedzie, będzie oznaczała definitywne wyjście Holendrów z rozpoczętej przed ponad dekadą inwestycji, która okazała się największą prywatyzacyjną wpadką naszych rządów w ostatnim dwudziestoleciu. Sprawa prywatyzacji PZU była przedmiotem przesłuchań przed sejmową komisją śledczą i międzynarodowego arbitrażu.
W listopadzie 1999 r. Eureko w konsorcjum z BIG Bankiem Gdańskim (obecnie Bank Millennium) kupiło od ministra skarbu Emila Wąsacza 30 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela za 3 mld zł. Szybko w spółce doszło do konfliktu między skarbem państwa a Eureko na tle podziału władzy oraz prawa do dokupienia przez Eureko kolejnego pakietu akcji.
Konflikt z Polską osiągnął kulminacyjny punkt za rządów PiS, kiedy resort skarbu zarzucał Eureko, że pieniądze z dywidendy PZU będą służyły atakowaniu polskich władz i finansowaniu "czarnego PR".
Eureko szukało obrony swoich interesów w sądach i Polsce groziła wypłata gigantycznego - 35,6 mld zł - odszkodowania dla Holendrów za niewywiązanie się z umowy prywatyzacyjnej. Zapobiegło temu dopiero podpisanie po długotrwałych negocjacjach przez ministra skarbu Aleksandra Grada ugody z Eureko w październiku zeszłego roku. Holenderski inwestor zgodził się zrezygnować z roszczeń prywatyzacyjnych w zamian za gigantyczne pieniądze, ale nie wypłacane bezpośrednio z budżetu państwa, tylko z dywidendy z kasy spółki oraz ze sprzedaży części akcji PZU należących do państwa. Skarb państwa i Eureko porozumieli się, aby wypłacić ogromną dywidendę i wprowadzić ją na warszawską giełdę. Akcjonariusze podzielili między siebie 12,75 mld zł z zysków skumulowanych z poprzednich lat oraz za część 2009 r. Po tej wypłacie na wiosnę tego roku w ofercie publicznej część swoich akcji sprzedało Eureko i resort skarbu.
Oferta odniosła ogromny sukces. Była to największa oferta publiczna akcji w historii warszawskiej giełdy. Resort skarbu i holenderskie Eureko sprzedali akcje PZU warte blisko 8,1 mld zł. Po tej transakcji Eureko pozostał 13-proc. udział, a skarbowi państwa - 45- proc. Jeśli teraz Eureko znajdzie chętnych na swój pakiet, to jednym dużym akcjonariuszem w PZU wycenianym na 32 mld zł pozostanie na powrót skarb państwa.