Bank Światowy szacuje, że w 2010 roku tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto Polski osiągnie 3,5 proc., a w 2011 roku przyspieszy do 4,1 proc. - powiedział w czwartek starszy ekonomista Banku Światowego Kaspar Richter.
- Nie jest to zaskoczeniem, że Polska przewodzi odreagowaniu w regionie ze wzrostem PKB oczekiwanym na poziomie 3,5 proc. na 2010 rok i 4,1 proc. na 2011 - powiedział Richter cytowany w komunikacie.
Prognoza Banku Światowego jest jak do tej pory jedną z najwyższych. Wcześniej swoje szacunki przedstawił Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który uważa, że PKB zmieści się w kolejnym roku w przedziale 3,75-4 proc.
Dla porównania - w projekcie przyszłorocznego budżetu zapisano 3,5-proc. wzrost PKB. Tymczasem według szefa doradców premiera Michała Boniego będzie to równe 4 proc. - Może ta prognoza jest optymistyczna, ale moim zdaniem gospodarka się rozpędzi, inwestycje prywatne powoli się zaczynają, co jest najlepszą oznaką wychodzenia z zagrożeń kryzysowych - mówił Boni w październikowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Według danych GUS PKB Polski w II kwartale wyniosło 3,5 proc.