Biznes Ludzie Pieniądze

Bank Światowy i OECD wierzą w polską gospodarkę

Leszek Baj
18.11.2010 , aktualizacja: 18.11.2010 19:56
A A A Drukuj
Z prognoz Banku Światowego wynika, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy w Polsce sięgnie 4,1 proc. Obok Słowacji będziemy liderem w naszym regionie. Pozytywnie na naszą gospodarkę patrzy też OECD
Zynga szykuje się do publicznej emisji akcji?
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Zynga szykuje się do publicznej emisji akcji?
Wzrost gospodarczy w 2011 roku
Wzrost gospodarczy w 2011 roku
Ekonomiści Banku Światowego przewidują, że w tym roku polska gospodarka urośnie o 3,5 proc., a w przyszłym o 4,1 proc. To jedna z lepszych prognoz dla Polski opublikowana w ostatnim czasie. W projekcie budżetu rząd zakłada przyszłoroczny wzrost PKB na poziomie 3,5 proc. Optymizmowi Banku Światowego dorównują ekonomiści Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Ich najnowsza prognoza mówi o 4-proc. wzroście w 2011 r. i 4,3 proc. w 2012 r.

- Nie jest zaskoczeniem, że Polska przoduje w ożywieniu gospodarczym w regionie - mówił Kaspar Richter, starszy ekonomista Banku Światowego podczas prezentacji raportu na temat krajów naszego regionu. Z prognoz BŚ wynika, że szybciej w przyszłym roku będzie się od nas rozwijała tylko Słowacja, której PKB urośnie o 4,2 proc. Tymczasem średnia wzrostu PKB w regionie będzie na poziomie 3,2 proc.

- W przyszłym roku szybszy wzrost w Polsce będzie możliwy dzięki ożywieniu inwestycji prywatnych, mocniejszemu popytowi wewnętrznemu - dodaje Richter. Jego zdaniem spadające bezrobocie sprawi, że Polacy będą mieli więcej pieniędzy na konsumpcję. Potwierdzają to prognozy OECD. Wynika z nich, że prywatna konsumpcja w przyszłym roku wzrośnie o 3 proc. (2,5 proc. w tym roku), a inwestycje aż o 17,8 proc.! Spowolni za to wzrost eksportu, co może wynikać z nieco wolniejszego wzrostu niemieckiej gospodarki.

Zdaniem Richtera by utrzymać wzrost gospodarczy w Polsce, trzeba wzmocnić akcję kredytową, szczególnie dla przedsiębiorstw. To pozwoli stworzyć nowe miejsca pracy. Rząd musi też zredukować deficyt sektora finansów publicznych, który w tym roku sięgnie zdaniem BŚ 7,9 proc. PKB. - Rynki cały czas patrzą na Polskę, bo deficyt to nie skutek większych wydatków, ale niższych wpływów. Dobrze jednak, że rząd planuje oszczędności w przyszłorocznym budżecie - mówi Richter.

Silniejsze ożywienie gospodarcze w Polsce sprawia, że ekonomiści coraz bardziej niecierpliwie wyczekują podwyżek stóp procentowych. W październiku inflacja sięgnęła już 2,8 proc., a Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny głosowała podwyżkę stóp, i to od razu o 0,5 pkt proc. Ta jednak nie przeszła. Główna stopa procentowa NBP od czerwca 2009 r. jest na rekordowo niskim poziomie 3,5 proc.

Wczoraj GUS podał, że w październiku płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 3,9 proc. Zatrudnienie wzrosło w ostatnim roku o 2,1 proc., do 5,375 mln osób. Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku, uważa, że zatrudnienie rośnie szczególnie w zakładach przemysłowych, w których produkcja kierowana jest na eksport.

Mimo nieco lepszych perspektyw gospodarczych ekonomiści sądzą, że Rada wstrzyma się z podwyżkami stóp do I kw. przyszłego roku. - Poprawa sytuacji na rynku pracy przejawiająca się wzrostem zatrudnienia ma miejsce przy ograniczonej presji płacowej - tłumaczy w swoim komentarzu do danych Paweł Kolski, ekonomista Banku BPH. - Podtrzymujemy naszą prognozę, że do końca roku RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian - dodał.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów