Minister finansów Irlandii Brian Lenihan poprze decyzję o wystąpieniu do wspólnoty międzynarodowej z prośbą o pomoc finansową dla jego kraju rzędu kilkudziesięciu milionów euro
Według BBC konieczność skorzystania z pomocy jest już przesądzona. Irlandia będzie musiała otrzymać pakiet ratunkowy większy niż ten, który przeznaczono na ratowanie finansów Grecji.
Minister Brian Lenihan ocenił, że konieczne będzie udzielenie Irlandii zarówno pożyczek, jak i gwarancji bankowych, nie powiedział jednak, jakie sumy wspólnota międzynarodowa powinna przeznaczyć na ratowanie finansów Irlandii.
BBC News podaje na swoich stronach internetowych, że pakiet pomocowy będzie maksymalnie wart 120 mld euro, czyli o 10 mld więcej niż wyniósł analogiczny pakiet dla Grecji. Jednak irlandzki minister ds. europejskich Dick Roche nie potwierdza tej informacji.
Lenihan poinformował, że irlandzki deficyt wynosi obecnie 19 mld euro. Dublina nie stać na sfinansowanie go przy aktualnych stawkach rynkowych. Dlatego zwróci się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz UE z prośbą o pomoc.
Nieoficjalne doniesienia mówiły, że Irlandia może otrzymać z Brukseli ok. 80 mld euro.
Kraj wpadła w głębokie tarapaty głównie z powodu zapaści swojego mocno rozbudowanego systemu bankowego. Rząd, nie chcąc dopuścić do upadku największych instytucji finansowych, zdecydował się ratować je z państwowej kasy.
Minister finansów potwierdził, że politycy szykują fundusz awaryjny mający uratować irlandzkie banki. Określił go jako "mamucich rozmiarów". Nie podał przy tym nawet przybliżonej wartości tego pakietu. Ma on jednak nie przekroczyć 100 mld euro.