"Jesteśmy oczywiście rozczarowani wyrokiem i rozważymy wszelkie możliwe kroki, w tym apelację" - tak w komunikacie SAP zareagował na wieść o rekordowym odszkodowaniu, jakie ma zapłacić Oracle.
Choć koncern przyznał się do winy, straty amerykańskiego rywala szacował na nie więcej niż 40 mln dol. Oracle domagało się minimum 1,65 mld dol., na co prawnicy SAP kontrowali, że Amerykanie żądają kwot wyssanych z palca, zupełnie niewspółmiernych do strat. Wyrok sędziego jest jednak bliższy roszczeniom Oracle.
Spór między koncernami zaczął się w 2007 r. - amerykański koncern oskarżył TomorrowNow, dziś już nieistniejący oddział SAP, o kradzież jego własności intelektualnej.
Niemiecki koncern przyznał, że w 2006 r. pracownicy TomorrowNow, zajmujący się wsparciem technicznym firm korzystających m.in. z programów Oracle, złamali prawo. Posługując się kontami klientów Oracle, nielegalnie wydobyli z koncernu stosy dokumentacji (w tym kodów źródłowych poprawek i aktualizacji oprogramowania). Jak twierdziło Oracle, dziennie pobierali nawet ok. 2 tys. materiałów (z reguły klienci pobierają po kilkadziesiąt).
Jeśli wyrok się utrzyma, będzie to rekordowa kara za naruszenie własności intelektualnej.
TomorrowNow założyli w 1998 r. menedżerowie PeopleSoft, którzy odeszli, gdy Oracle ogłosiło plan przejęcia ich firmy. W 2005 r. - za mniej więcej 10 mln dol. - kupił ich SAP.
Najgorsza inwestycja w historii? - o wpadce SAP czytaj na
blogu Tomka Grynkiewicza