Czy prywatyzowanie spółek skarbu państwa przez emisję ich akcji na giełdzie jest korzystne dla gospodarki? Czy spowoduje, że Polacy wreszcie przestaną źle oceniać procesy prywatyzacyjne?
O to spierali się wczoraj uczniowie - finaliści ogólnopolskiego konkursu edukacyjnego "Przekonujemy się do prywatyzacji" zorganizowanego przez Fundację Młodzieżowej Przedsiębiorczości pod patronatem ministra skarbu państwa.
W finale zmierzyły się dwa zespoły. Jeden miał za zadanie udowodnić, że "akcjonariat obywatelski" jest czymś dobrym, druga grupa uczniów broniła przeciwnej tezy.
Oba zespoły walczyły dzielnie, przerzucając się liczbami, argumentami i celnymi ripostami. Momentami lekką przewagę zdobywała grupa "przeciwników" akcjonariatu obywatelskiego. - On wcale nie przyczynia się do zwiększania wiedzy i akceptacji Polaków dla prywatyzacji - przekonywał zespół kontestujący. - Polacy kupują akcje prywatyzowanych spółek, kierując się chęcią zysku, a nie odpowiedzialnością. Aż 70 proc. inwestorów uczestniczących w ostatnich ofertach giełdowych sprzedało akcje zaraz po debiucie - dodawał.
- Ale liczy się samo zainteresowanie i możliwość godziwego zarobku - ripostowała druga grupa. - 250 tys. inwestorów kupiło akcje PZU, 231 tys. akcje Tauronu.
Starcie obu młodzieżowych zespołów oceniło jury z udziałem m.in. ministra skarbu Aleksandra Grada i Wiesława Rozłuckiego, byłego prezesa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Decyzją jury zwycięstwo w debacie przypadło zwolennikom akcjonariatu obywatelskiego. "Przeciwnikom" pozostała satysfakcja z dobrego wystąpienia.
Przeprowadzony w czwartek finał młodzieżowej debaty to tylko jedno z wielu działań edukacyjnych, jakie w ostatnich trzech latach odbyły się pod patronatem Ministerstwa Skarbu Państwa. MSP organizuje je i wspiera, bo chce zwiększyć wiedzę Polaków o prywatyzacji i poparcie dla niej. Od 2007 r. w różnego rodzaju konkursach i imprezach edukacyjno-promocyjnych wzięło udział 276 tys. osób.