W poniedziałek kończy się wezwanie NWR na wszystkie akcje Bogdanki. Według naszych informacji do Warszawy przybył sam Zdenek Bakala, aby w licznych spotkaniach przekonywać fundusze do sprzedaży akcji. Jeden z najbogatszych Czechów spotkał się m.in. z zarządzającymi OFE Aviva BZ WBK, który jest największym akcjonariuszem - ma 14,7 proc. akcji Bogdanki. -Bez komentarza- powiedziano nam w biurze prasowym NWR.
To największa w historii GPW próba wrogiego przejęcia, bo zarząd Bogdanki nie chce słyszeć o NWR. Czeski koncern węglowy oferuje za akcję po 100,75 zł. W sumie chce wyłożyć 3,4 mld zł.
- To rażąco niska, niegodziwa cena. Sugerujemy akcjonariuszom spółki, aby nie odpowiadali na wezwanie - mówił prezes Bogdanki Mirosław Taras. Z wcześniejszych deklaracji kilku akcjonariuszy, m.in. OFE Aviva i Legg Mason TFI, wynika, że też uważają proponowaną cenę za niską. Zdecydowanie przeciwko ofercie NWR wystąpiły cztery związki zawodowe w Bogdance. Według naszych informacji Bakala w ogóle nie spotkał się z szefem Bogdanki. - Jeżeli fuzja byłaby przyjazna, to na spotkanie z zarządem i właścicielami miał czas przed ogłoszeniem wezwania- powiedział nam osoba związana z Bogdanką. - Nie wykluczamy, że Bakala będzie kiedyś udziałowcem firmy, ale na pewno nie kupi akcji tak tanio- dodaje.
. Decydujące znaczenie dla powodzenia wezwania NWR będą miały decyzje otwartych funduszy emerytalnych (OFE), które zainwestowały w jej akcje składki 14 mln przyszłych emerytów. - Różnica pomiędzy ceną oferowaną przez Bakalę, a naszą wyceną Bogdanki jest tak duża, że mam wątpliwości, czy NWR jest w stanie zapłacić tyle, by skłonić nas do sprzedaży naszych akcji - powiedział po spotkaniu z Bakalą Marek Sójka, wiceprezes PTE PZU, które ma prawie 10 proc. akcji lubelskiej spółki.
Duże pakiety akcji kupiły w tym roku od ministra skarbu. Kluczowymi akcjonariuszami poza OFE Aviva są: OFE PZU Złota Jesień (9,8 proc.) i OFE ING (9,6 proc.). Wezwanie się powiedzie, jeśli chętni sprzedadzą NWR minimum 75 proc. akcji. Spełnienie tego warunku może być trudne, bo akcji nie mogą sprzedawać pracownicy Bogdanki dysponujący pakietem ok. 10 proc., gdyż do grudnia 2011 r. mają ustawowy dwuletni zakaz zbywania akcji. W sumie pakiety zadeklarowanych akcjonariuszy na "nie" oraz pracowników stanowią aż 28 proc. akcji.
Na transakcję przejęcia Bogdanki zgodzili się już akcjonariusze NWR oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. NWR może jeszcze zmienić warunki wezwania i zadowolić się np. mniejszym pakietem akcji niż 75 proc. lub wydłużyć przyjmowanie zapisów, aby zyskać więcej czasu na przekonanie funduszy.