Kiedy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozliczy się ze szwajcarską spółką Gazpromu RosUkrEnergo za nie wypełniany od dwóch lat kontrakt na import gazu?
RosUkrEnergo to szwajcarska spółka, która w połowie należy do Gazpromu, a w połowie do dwóch ukraińskich przedsiębiorców - Dmytro Firtasza i Iwana Fursina. Od 2009 r. RUE nie wypełniało kontraktu na dostawy gazu do Polski, który był zawarty do końca 2010 r. Przez te dwa lata szwajcarska spółka nie dostarczyła PGNiG 4,6 mld m sześc. zamówionego gazu.
Teraz jednak RUE nie brakuje ani gazu, ani pieniędzy. W poniedziałek Gazprom ogłosił, że RUE dostanie od ukraińskiego koncernu Naftohaz 12,1 mld m sześc. gazu - niemal tyle, ile Polska zużywa przez rok. Ponadto RUE ma zapłacić 1,7 mld dol. Naftohazowi, a Gazpromowi - 810 mln dol.
Komunikat Gazpromu milczy jednak o odszkodowaniach RUE za niewypełniony kontrakt z PGNiG. Tymczasem nasz koncern przez dwa lata alarmował, że musi jak najszybciej podpisać nowy kontrakt z Gazpromem, aby uzupełnić niedobory gazu, spowodowane przez RUE. Gazprom uzależniał to od podpisania przez rządy Polski i Rosji nowego porozumienia o zasadach zarządzania gazociągiem jamalskim, które wprowadzi m.in. ulgowe zasady naliczania opłat za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę. Porozumienie takie pod koniec października podpisali wicepremierzy Polski Waldemar Pawlak i Rosji Igor Sieczin.
Czy PGNiG będzie dochodzić odszkodowania od RUE za niewypełniony kontrakt? A może nasz koncern już skierował pozew przeciw RUE w tej sprawie?
W poniedziałek "Gazeta" zapytała o to rzeczniczkę PGNiG Joannę Zakrzewską i biuro prasowe PGNiG. Do wtorku wieczorem odpowiedzi nie dostaliśmy.
PGNiG jest od pięciu lat notowane na warszawskiej giełdzie. Największym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa.