Biznes Ludzie Pieniądze

Lasy Państwowe poza sektorem finansów publicznych

Piotr Skwirowski
01.12.2010 , aktualizacja: 01.12.2010 20:41
A A A Drukuj
Rząd koalicji PO-PSL przegrał z... PSL. Nie będzie włączenia przedsiębiorstwa Lasy Państwowe do sektora finansów publicznych, na obsługę długu rząd będzie więc potrzebował 650-700 mln zł.
Rząd chciał, żeby w ramach tzw. konsolidacji finansów publicznych wszystkie agencje i fundusze państwowe przekazywały swoje niewykorzystane pieniądze w depozyt Ministerstwu Finansów. Dziś pieniądze tych instytucji leżą na ich kontach, tymczasem budżet zaciąga kolejne pożyczki na finansowanie zadłużenia państwa. Rząd liczył na to, że dzięki poprawie zarządzania nadwyżkami finansów publicznych potrzeby pożyczkowe państwa spadną o ponad 19 mld zł.

Problem w tym, że jedną z instytucji, która miała oddać w depozyt Ministerstwu swoją nadwyżkę finansową, jest przedsiębiorstwo Lasy Państwowe. Rząd chciał je włączyć do sektora finansów publicznych. Ostro zaprotestowali jednak leśnicy. Dowodzili, że to próba odebrania ich firmie samodzielności finansowej, że rząd chce osłabić Lasy, wreszcie - że jego celem jest prywatyzacja firmy. Na nic zdały się tłumaczenia resortu finansów, a nawet premiera, że o prywatyzacji nie ma mowy, że Lasy będą miały dostęp do swoich pieniędzy, że będą one oprocentowane. Leśnicy pojawili się najpierw na debacie nad projektem w Sejmie, potem na manifestacji pod parlamentem. Okazję wykorzystało PiS, które zapowiedziało, że będzie przeciwko włączeniu Lasów do sektora. To samo zrobił też koalicyjny PSL.

- Nie będę narażał całej ustawy na szwank. Jeśli PSL nie wesprze nas w tej kwestii, to odstąpimy od tego, byle ustawa konsolidująca finanse przeszła - powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie premier Donald Tusk.

I rzeczywiście już niespełna pół godziny później sejmowa komisja finansów publicznych przyjęła projekt nowelizacji ustawy, z tym że wyrzuciła z niego przepisy włączające Lasy Państwowe do sektora finansów publicznych.

- Lasy to zaledwie jeden z bardzo, bardzo wielu zapisanych w tej ustawie elementów konsolidujących finanse - mówiła chwilę potem dziennikarzom wiceminister finansów Hanna Majszczyk. - Po tej decyzji oszczędności sektora finansów publicznych planowane na przeszło 19 mld zł będą mniejsze o 650-700 mln zł - dodała.

Mimo to posłowie PO i tak wyglądali w środę na zadowolonych. A to dlatego, że gdy we wtorek nad projektem pracowała komisja finansów, sporej części jej członków z PO nie było. W tej sytuacji opozycja przegłosowała wniosek o odrzucenie całego projektu. W środę Sejm głosami koalicji zdołał ten wniosek odrzucić i projekt znów trafił do komisji finansów, która przyjęła go "bez Lasów". - Straciliśmy niepotrzebnie sporo czasu - przyznawali w kuluarach posłowie PO. - Nasi posłowie pomagali naszym kandydatom, którzy jeszcze walczą w wyborach samorządowych - tłumaczył Paweł Arndt (PO), przewodniczący komisji. Zły na swoich posłów był premier, który stwierdził, że będą się musieli tłumaczyć z nieobecności.

Sejm ma głosować nad projektem nowelizacji ustawy dziś lub jutro.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów