Biznes Ludzie Pieniądze

Tusk: powinniśmy pozwolić Komisji Europejskiej przedłożyć projekt budżetu

syl, pap
05.12.2010 , aktualizacja: 05.12.2010 22:16
A A A Drukuj
Na grudniowym szczycie UE nie powinno być dyskusji o przyszłości nowego wieloletniego budżetu UE, tylko - zgodnie z Traktatem z Lizbony - powinno się pozwolić Komisji Europejskiej na przedłożenie projektu tego budżetu - uważają premier Donald Tusk oraz szefowie rządów Litwy, Łotwy i Estonii.
O stanowisku na grudniowy szczyt UE Tusk rozmawiał w niedzielę w Warszawie premierami: Litwy - Andriusem Kubiliusem, Łotwy - Valdisem Dombrovskisem i Estonii - Adrusem Ansipem.

Jak poinformował Tusk premierzy zgodnie prezentujemy ten sam pogląd. Uważają, że na najbliższej Radzie Europejskiej nie powinno być dyskusji o przyszłości wieloletniego budżetu. - Zgodnie z Traktatem, ale także zgodnie z tym co my odczuwamy jako interes Europy i naszych państw, powinniśmy pozwolić Komisji Europejskiej przedłożyć projekt wieloletnich ram budżetowych zgodnie z zapisami Traktatu - stwierdził Tusk po spotkaniu z szefami rządów trzech państw bałtyckich.

Komisja Europejska ma przedstawić swą propozycję w sprawie budżetu UE po 2013 r. w lipcu przyszłego roku. Jednak brytyjski premier David Cameron na październikowym szczycie Unii uzyskał obietnicę, że temat budżetu pojawi się już w grudniu.

Rząd Camerona, jak ocenia się w Brukseli, dąży do tego, by we wnioskach ze szczytu 16-17 grudnia znalazły się zapisy o przyszłych redukcjach. To w jakiś sposób ograniczyłoby pole manewru KE i byłoby bardzo niekorzystne dla krajów takich jak Polska, które zabiegają o jak największy budżet unijny.

Pod koniec listopada "European Voice" powołując się na źródła rządowe podał, że Wielka Brytania chce obniżyć nowy wieloletni budżet UE po 2013 r. poniżej 1 proc. PKB. Oznacza to 250 mld euro mniej niż w obecnym budżecie. Cięcia miałby dotyczyć polityki spójności - której beneficjentem jest m.in. Polska.

Rząd premiera Tuska zabiega, aby na grudniowym szczycie UE przywódcy unijnych państw nie zobowiązywali się we wnioskach końcowych do żadnych zapisów, które mogłyby w jakiś sposób przesądzić o wielkości budżetu UE po 2013 roku.

Pod koniec ubiegłego miesiąca minister do spraw europejskich Mikołaj Dowgielewicz mówił, że "grupa państw chciałaby, by w trakcie grudniowej Rady Europejskiej (16-17 grudnia) zapadły pewne ustalenia dotyczące przyszłych wieloletnich ram finansowych". - My jesteśmy zdania, że według Traktatu z Lizbony i według zasad, jakie obowiązują w UE, to do KE należy prawo inicjatywy w tym zakresie - powiedział wówczas Dowgielewicz zapowiedając, że Polska będzie w tej sprawie szukać sojuszników m.in. wśród państw Grupy Wyszehradzkiej, ale także szerzej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy