- Polski rynek telewizji kablowej jest bardzo rozdrobniony, a transakcja jest naturalnym i niezbędnym krokiem w kierunku konsolidacji - mówi Mike Fries, prezes Liberty Global cytowany w poniedziałkowym komunikacie.
Liberty Global to właściciel UPC Polska, największego wśród operatorów telewizji kablowej gracza na rynku telekomunikacyjnym. Za Aster, numer cztery wśród operatorów telewizji kablowej, UPC zapłaci 870 mln zł, przejmując dodatkowo długi spółki w wysokości 1,53 mld zł. Na transakcję musi się zgodzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UPC liczy na to, że sfinalizuje ją w pierwszej połowie 2011 r.
- Dla konsumentów to dobra wiadomość - przekonuje Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego w IDC Polska. - Co prawda, gdy duży operator rośnie, zawsze rodzi się niebezpieczeństwo, że wykorzysta on swoją pozycję i zacznie dyktować ceny na rynku. Jednak w przypadku operatorów kablowych trudno mówić o zachwianiu konkurencji, bo... tej konkurencji nie ma i teraz - przekonuje Borowik. Jak zaznacza, operatorzy kablowi już dawno podzielili polski rynek między siebie. - Tam, gdzie był Aster, nie było UPC i na odwrót. Jestem najlepszym przykładem: w budynku, gdzie mieszkam, mogę wybrać albo Aster, albo platformę cyfrową. Bo to właśnie platformy są dla kablówek prawdziwą konkurencją. Dopiero budynki stawiane w ostatnich latach są wyposażone w kanalizację technologiczną umożliwiającą podłączenie się różnych operatorów kablowych - zaznacza Borowik. I dodaje: - Dotychczasowi klienci Astera powinni na przejęciu tej firmy skorzystać, bo UPC to spółka globalna, mająca dostęp do bardzo dobrej światowej oferty.
W ostatnim roku Aster przy ok. 420 mln zł przychodów miał ok. 3 mln zł zysku. Z jego usług - telewizji, internetu i telefonii - korzysta ok. 370 tys. abonentów w trzech miastach (Warszawa, Kraków oraz Zielona Góra). Większościowy udziałowiec Astera, fundusz Mid Europa Partners, zapłacił zań w 2005 r. 1,6 mld zł.
Na Astera zęby ostrzyli sobie duzi gracze - fundusze inwestycyjne, ale i operatorzy. Jednak najpierw wycofała się Telekomunikacja Polska, później - Multimedia. Walkę przegrała też druga na rynku Vectra, która - jak zapewniał jej prezes - zapewniła finansowanie na zakupy "przekraczające zdroworozsądkową wycenę" Astera.
Fuzja niekoniecznie ucieszy klientów - zwykle tam, gdzie obok siebie działali dwaj czy trzej operatorzy, abonenci mogli liczyć na znacznie niższe ceny niż te z oficjalnego cennika.
Po połknięciu mniejszego rywala UPC będzie miał ok. 1,5 mln klientów i znacznie odskoczy Vectrze (niespełna 800 tys. abonentów). Ale spółka sygnalizuje, że kupiła Astera, by bronić się przed ofensywą Telekomunikacji Polskiej (poza telefonią, to największy dostawca internetu) czy Cyfrowego Polsatu (największa platforma satelitarna), który po niedawnym zakupie Polsatu staje się centrum medialno-telekomunikacyjnego imperium Zygmunta Solorza-Żaka.
- W krajach takich jak Wielka Brytania czy Francja tylko jeden, skonsolidowany operator może skuteczniej konkurować z platformami satelitarnymi i operatorami narodowymi - zauważa UPC.
W Polsce sieci kablowych jest ok. 500. Od lat mniejsze sieci kablowe przejmuje Multimedia, ostatnio także Netia. Vectra w ub.r. kupiła stołecznego operatora Spray. I zaznacza, że mimo porażki w przypadku Astera nie wyklucza udziału w negocjacjach innych fuzji.
Przejęcie Astera przez UPC to tylko przedsmak tego, co może się dziać na telekomunikacyjnym rynku, ożywienia - do kupna jest Exatel, wkrótce być może na tę listę wskoczy Dialog i Polkomtel, który z kolei też rozgląda się po rynku. Nie milkną też spekulacje o ponownym wystawieniu na sprzedaż udziałów P4, operatora sieci Play.
- Konsolidacje na rynku telekomunikacyjnym są nieuniknione - przekonuje Magda Borowik z IDC Polska. - Wciąż działa u nas bardzo wielu małych operatorów osiedlowych, którzy prędzej czy później zostaną wchłonięci. Ten proces zresztą ciągle trwa: takie spółki jak Multimedia Polska czy Netia stale kupują małych operatorów.