Już sam pomysł zakupu brytyjskiej firmy z tradycjami przez amerykańskiego giganta budził wiele emocji. Do transakcji wartej ponad 11 mld funtów doszło na początku tego roku. Nowy właściciel szybko podpadł Brytyjczykom, zamykając fabrykę w Somerdale niedaleko Bristolu. Pracę straciło 400 osób.
Najnowsze plany Krafta zakładają natomiast przeniesienie części oddziałów Cadbury do Szwajcarii. Szacuje się, że w wyniku takiej reorganizacji brytyjski budżet może rocznie tracić po 60 mln funtów.
Decyzja amerykańskiego koncernu budzi stanowczy sprzeciw polityków. Niektórzy z nich wzywają do bojkotu produktów Krafta, a nawet samego Cadbury.
"The Daily Mail" wyjaśnia, że przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii zobowiązane są do płacenia 28 proc. podatku, choć rząd obiecuje zmniejszenie go do 24 proc. W Szwajcarii natomiast firmy mogą korzystać już z 8-proc. progu podatkowego. Sama centrala Krafta w Zurychu płaci 15-proc. podatek -
wynika z informacji BBC.
Amerykański koncern stanowczo zaprzecza, że kwestie podatkowe są powodem reorganizacji Cadbury. Jak wyjaśnił rzecznik firmy, działanie Krafta jest zgodne z jego polityką zarządzania.