Pierwsze miejsce w rankingu zajął minister finansów Niemiec Wolfgang Schäuble, a trzecie ubiegłoroczna triumfatorka francuska minister Christine Lagarde.
Bardzo dobre drugie miejsce zajął minister finansów w rządzie Donalda Tuska Jacek Rostowski.
"Financial Times" chwali Polskę za to, że jako jedyny kraj UE uniknęła recesji w 2009 r., co
dziennik tłumaczy częściowo szczęściem, a częściowo skutkiem zręcznych decyzji. Gazeta argumentuje, że na wczesnym etapie spowolnienia Rostowski jako jeden z niewielu apelował o cięcia wydatków w przekonaniu, że po ustaniu kryzysu gospodarki poszczególnych państw będą oceniane pod kątem długu i deficytu.
Czytaj też:
- To się staje natrętne - komentował Leszek Balcerowicz ciągłe przypominanie o tym, że Polska uniknęła recesji
"Jednak w sytuacji, w której inne państwa podnoszą podatki i w sposób drakoński tną wydatki, przy długu publicznym Polski wyższym niż w przypadku sąsiednich państw, mało stanowcze podejście polskiego rządu do tych kwestii (długu i deficytu) niepokoi obserwatorów" - zaznaczył dziennik.
"Przy deficycie sięgającym 7,1 proc. PKB w ub.r. i tegorocznym przewidywanym na 7,9 proc. PKB (rządowy) plan sprowadzenia go do poziomu 3 proc. do 2013 r. uważany jest za bardzo optymistyczny" - dodaje "FT".
Przy poziomie długu publicznego zbliżającym się do konstytucyjnego progu 55 proc. PKB, nakładającego na rząd z mocy prawa bolesne cięcia wydatków, minister Rostowski nie ma dużego pola do manewru - ocenia gazeta.
Rostowski (który przed rokiem zajął siódme miejsce) według "FT" był dobrym promotorem gospodarczego sukcesu Polski za granicą, tłumacząc dobre wyniki gospodarki decyzjami obniżki podatków w przededniu recesji i poskromienia wydatków publicznych.
Gazeta odnotowuje jednak niedociągnięcia Rostowskiego, plasując go na 13. miejscu w podkategorii "wiarygodności polityki finansowej".
Goldman Sachs chwalił ministra Irlandii Ostatnie miejsce w rankingu tak jak w poprzednim roku przypadło ministrowi finansów Irlandii Brianowi Lenihanowi.
To dlatego, że Irlandia ma problem z obsługą własnego zadłużenia i podobnie jak Grecja w maju Zielona Wyspa musiała ratować się pieniędzmi z Unii Europejskiej - w sumie dostała 85 mld euro pomocy.
Jeden z jurorów i współautor rankingu Marco Annunziata, główny ekonomista banku UniCredit, powiedział, że minister Lenihan robił, co mógł, ale skala problemów go przerosła. W ocenie innego sędziego Jacques'a Delpli, członka paryskiej Rady Analiz Ekonomicznych, największym błędem Lenihana było zagwarantowanie depozytów bankowych bez zastanowienia się nad konsekwencjami tego kroku.
Co ciekawe, przy tworzeniu poprzedniego rankingu działania Lenihana chwalił Erik Nielsen z Goldman Sachs. Nielsenowi podobały się "śmiałe decyzje Dublina w reakcji na szczególnie dotkliwy kryzys gospodarczy i bankowy".
Stosunkowo wysoko, na ósmym miejscu, uplasował się minister finansów Grecji Jeorjos Papakonstantinu, który - jak zaznaczył jeden z sędziów rankingu - "przeszedł chrzest bojowy w czasie, gdy Grecja stanęła na krawędzi niewypłacalności".
Ranking "FT" powstał na podstawie danych gospodarczych poszczególnych krajów, a także opinii kilku europejskich ekonomistów pracujących w największych bankach.