Biznes Ludzie Pieniądze

Orlen: sprzedaż Możejek, koniec Bliskich, kupno złóż

Andrzej Kublik
09.12.2010 , aktualizacja: 10.12.2010 14:01
A A A Drukuj
Do końca lutego Orlen zdecyduje, czy sprzedać litewską rafinerię w Możejkach, aby zdobyć pieniądze na zakup złóż - zapowiedział wczoraj prezes Orlenu Jacek Krawiec.
- To była zła, nietrafiona, niepotrzebna krajowi inwestycja - powiedział Krawiec na spotkaniu z dziennikarzami o zakupie cztery lata temu litewskiej rafinerii. - Kupiliśmy tę spółkę za 2,8 mld dolarów i zainwestowaliśmy w nią dalsze 700 mln dolarów. Żeby zapewnić satysfakcjonującą stopę zwrotu z tej inwestycji, Możejki musiałyby zarabiać 1 mld zł rocznie. Nie ma takiej możliwości, żeby ta spółka tyle zarabiała - tłumaczył szef Orlenu.

Poszukiwaniem potencjalnych nabywców na część lub 100 proc. akcji Możejek zajmuje się japoński bank inwestycyjny Nomura. Według Krawca zainteresowanie zakupem litewskiej rafinerii jest spore, ale szef Orlenu nie mówił, jaką zapłatę proponują oferenci.

Także w lutym przyszłego roku Ministerstwo Skarbu chce rozpocząć rozmowy o sprzedaży kontrolnego pakietu 53 proc. akcji Grupy Lotos, która kończy właśnie rozbudowę i modernizację rafinerii w Gdańsku. Zaproszenie do rozmów o sprzedaży akcji Lotosu resort skarbu ogłosił pod koniec października. Jednak wczoraj premier Donald Tusk zapowiedział, że to wstęp do "być może bardzo długotrwałego projektu". - Nie należy się spodziewać jakiejkolwiek decyzji przed 2012 r. [w sprawie prywatyzacji Lotosu] - podkreślił premier.

- To korzystna dla nas decyzja, bo jednocześnie nie będą sprzedawane dwie rafinerie nad Bałtykiem - powiedział wczoraj Krawiec.

W przyszłym roku Orlen chciałby sprzedać także 24,4 proc. udziałów w spółce Polkomtel, operatorze sieci komórkowej Plus GSM. I dochody z tej transakcji, a być może także ze sprzedaży Możejek przeznaczyć na zakup własnych złóż ropy i gazu.

Jacek Krawiec nie mówił, kto mógłby kupić Możejki. W tym roku oficjalnie zainteresowanie taką transakcją zgłaszał German Chan - jeden ze wspólników rosyjsko-brytyjskiego koncernu TNK-BP, który w 2006 r. przegrał z Orlenem rywalizację o litewską rafinerię. Kilka lat wcześniej o Możejki bezskutecznie zabiegał też rosyjski koncern Łukoil. A traf zrządził, że wraz z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem do Warszawy przylecieli szef Łukoil Wagit Alekpierow oraz Maksim Barski - wyznaczony już na nowego szefa TNK-BP. - Spotkaliśmy się, ale w czasie takich oficjalnych wizyt nie prowadzi się rozmów biznesowych - powiedział wczoraj Jacek Krawiec.

Niewykluczone, że Łukoil i TNK-BP mogłyby stworzyć konsorcjum do zakupu udziałów w Możejkach od Orlenu. O stworzeniu takiego tandemu rosyjskich kompanii naftowych do przejęcia kontroli nad Lotosem mówił w ostatni poniedziałek w Warszawie rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko. Do zakupu akcji Lotosu siły mogą połączyć największy rosyjski koncern naftowy Rosnieft oraz Gazprom Nieft, naftowe ramię gazowego giganta.

Według dziennika "Wiedomosti" zakupem nowych rafinerii najbardziej zainteresowane są koncerny Rosnieft i TNK-BP, które we własnych zakładach przerabiają tylko po 40 proc. ropy ze swoich złóż.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy