Biznes Ludzie Pieniądze

Patentowy troll, czyli Intellectual Ventures szantażuje gigantów IT

Tomasz Grynkiewicz, wsj.com
09.12.2010 , aktualizacja: 09.12.2010 20:11
A A A Drukuj
Mało znana spółka Intellectual Ventures, założona przez byłych pracowników Microsoftu, przez lata zgromadziła olbrzymie portfolio patentów. Dotąd załatwiała sprawy po cichu, teraz zaczyna się sądzić
Na zdjęciu wejście do kampusu Microsoft w Redmond
Fot. Elaine Thompson AP
Na zdjęciu wejście do kampusu Microsoft w Redmond


Intellectual Ventures (IV) to niepozorna spółka z Bellevue, przedmieść Seattle. W 2000 r. założyło ją dwóch wysoko postawionych menedżerów Microsoftu - Nathan Myhrvold, były dyrektor technologiczny koncernu, i Edward Jung, były inżynier.

Pomysł na biznes? Przez lata skupowali patenty, głównie dotyczące technologii. W sumie gromadząc 30 tys. patentów lub zgłoszonych do opatentowania rozwiązań (niewielką część zgłosili sami). Jak pisze czwartkowy dziennik "The Wall Street Journal", wśród spółek, które nie produkują ani nie sprzedają żadnych towarów, to największy zbiór patentów. I dochodowy - Intellectual Ventures twierdzi, że na licencjach zarobiła już prawie 2 mld dol.

- Dowolna spółka z branży IT może się stać ich celem - mówi, cytowany przez dziennik prawnik Jerry Hosier.

Skąd mieli pieniądze na łowienie patentów? Kusili duże spółki, by zainwestowały w firmę - zwykle kilkadziesiąt milionów dolarów. W zamian Intellectual Ventures miało wykupywać patenty od innych spółek, które mogły zagrozić gigantom pozwami o naruszanie własności intelektualnej. Firma nie zdradza listy swoich inwestorów, ale według anonimowego źródła "WSJ", za taką "ochronę" zapłacił jej m.in. Microsoft, Google, Intel, Cisco, eBay czy SAP.

Ale nie wszystkim projekt "Patent Defense Fund" się podobał. - To brzmiało tak: nie zainwestujesz, stajesz się celem numer jeden - wspominał w magazynie "BusinessWeek" Jim Huston, były menedżer od patentów i licencji Intela. Innymi słowy - płacisz za ochronę, ale przed Intellectual Ventures. Myhrvold kontrował, że jeśli spółki nie łamią prawa, to przecież nie mają się czego bać.

W branży takie firmy są często nazywane "patentowymi trollami" - bo żerują na technologicznych gigantach, wyciągając od nich miliony dolarów.

Przykład? W 2006 r., po sześcioletnim procesie, spółka NTP zawarła ugodę z Research in Motion, producentem smartfonów BlackBerry. W zamian za licencję RiM zapłacił jej 612,5 mln dol. Założone w latach 90. NTP żyje z patentu na obsługę e-maila w smartfonach.

Ciekawostka - powiedzenie o patentowym trollu ukuł w 2001 r. jeden z prawników Intela. Rok później pracował już dla Intellectual Ventures.

Przez lata spółka Myhrvolda działała bez rozgłosu. "Doprowadzenie do rozprawy sądowej to porażka. To katastrofalny sposób na zarabianie na patentach" - mówił dwa lata temu były szef technologiczny Microsoftu w wywiadzie dla "BusinessWeeka".

Czasem jednak katastrofy się zdarzają - dodawał w "BusinessWeeku" Myhrvold.

I na taką "katastrofę" właśnie się zdecydował. W sądzie wylądowały trzy pozwy przeciwko dziewięciu spółkom. Jeden dotyczy największych graczy w bezpieczeństwie internetowym: Symanteca, McAfee, Trend Micro i Check Point Software Technologies. Inny - dwóch dużych producentów pamięci komputerowej. - Pozwy to codzienność w świecie high-tech - mówi Melissa Finocchio, główna prawniczka Intellectual Ventures. Dodając, że ostatnio zawarła - bez sądu - ugody z Samsungiem i HTC.

Intellectual Ventures było na tyle skuteczne, że na rynku powstała nawet konkurencyjna spółka RPX Corp. (założona zresztą przez byłego pracownika spółki Myhrvolda).

W USA działalność takich firm od dawna budzi kontrowersje - niektóre firmy w branży nawołują do zmiany prawa patentowego, Sąd Najwyższy zaś po ugodzie NTP z producentem BlackBerry ograniczył możliwości dochodzenia roszczeń przez spółki, które są właścicielami patentów, ale nie wykorzystują ich do komercyjnej produkcji. I choć w gronie nawołujących do zmian byli klienci Myhrvolda, jak Intel czy Apple, ten nie wahał się publicznie zaatakować, mówiąc o rozwadnianiu prawa przez "lobby naruszających własność intelektualną".



Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów