Więcej pieniędzy dla biednych krajów i nieznaczne zmiany w walce z globalnym ociepleniem - takie są główne postanowienia nowego porozumienia podpisanego w sobotę na zakończenie szczytu klimatycznego ONZ. Decyzje o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych odłożone na przyszły rok.\
Porozumienie zakłada założenie tzw. Zielonego Funduszu, który ma wspierać kraje rozwijające się w walce ze zmianami klimatycznymi. Wielkość funduszu to 100 miliardów rocznie do 2020 roku. Nie wiadomo jednak w jaki sposób pieniądze zostaną zebrane.
Rządy prawie 200 krajów przyjęły w porozumieniu za cel ograniczenie wzrostu średniej temperatury na świecie. Zgodnie z założeniami, państwa powinny zachowywać się tak, by globalne ocieplenie ma nie przekroczyło 2 stopni Celsjusza (od poziomu temperatur w erze przedindustrialnej).
Nowe porozumienie zakłada jedynie konieczność ograniczeń emisji dwutlenku węgla. Nadal nie wiadomo jak i czy rozszerzony zastanie protokół z Kioto, który wygasa w 2012 roku. Eksperci podkreślają, że obecne ograniczania emisji gazów cieplarnianych są za słabe i nie pozwalają osiągnąć złożonego dwustopniowego celu (szacowany wzrost w obecnych warunkach to 3,6°C). Ekolodzy martwią się, że globalni przywódcy działają zbyt wolno by stawić czoło problemom związanym z globalnym ociepleniem.
Za główny sukces szczytu uznaje się utrzymanie międzynarodowych negocjacji dotyczących globalnego ocieplenia. Po zeszłorocznej klęsce rozmów w Kopenhadze, podpisane porozumienie daje nadzieję na dużo większe zmiany w przyszłości. Obserwatorzy podkreślają również fakt, że nowe porozumienie podpisały także Chiny i USA. Państwa te są odpowiedzialne za ponad 50% światowej emisji gazów cieplarnianych.
Możliwe, że w związku z porozumieniem w Cancun, Unia Europejska zwiększy ograniczenia emisji z obecnych 20% do 30% względem poziomu w 1990 roku -twierdzi minister Wielkiej Brytanii ds. energii i spraw klimatycznych Chris Huhne.
Następny szczyt planowany jest na koniec 2011 roku. Do czasu spotkania w Południowej Afryce nie będzie globalnych rozmów o Kioto.